215-345-0600
654 Ferry Road, Doylestown, PA

Parada Pułaskiego w Filadelfii

Ważną częścią dziedzictwa każdego narodu jest pielęgnowanie pamięci o bohaterach, którzy swoją postawą zapisali piękne karty w historii Ojczyzny, lecz także nie wahali się pospieszyć z pomocą innym, których wolność i suwerenność były zagrożone. Takim człowiekiem był bez wątpienia gen. Kazimierz Pułaski, bohater walk o wolność dwóch narodów, polskiego i amerykańskiego, jeden z dowódców i marszałek konfederacji barskiej, generał i bohater wojny o niepodległość USA, nazywany „ojcem amerykańskiej kawalerii”. Dzięki swemu bohaterstwu i nieugiętości na trwałe zapisał się w świadomości polaków i amerykanów, stając się ważnym pomostem łączącym oba narody. Świadczyć mogą o tym liczne pomniki, nazwy ulic, dróg i mostów, które noszą jego nazwisko, stając się wyrazem szacunku i wdzięczności narodu amerykańskiego dla jego bohaterskich czynów. Postać gen. Pułaskiego jednoczy także Polonię, która co roku, na początku października, organizuje specjalny marsz na jego cześć, zwany “Paradą Pułaskiego”. Jako ważny ośrodek polonijny w Stanach Zjednoczonych, Amerykańska Częstochowa wraz z działającą przy niej Polską Szkołą przyjeżdżają każdego roku do Filadelfii, by wziąć udział w Paradzie. W sposób szczególny eksponowana jest Ikona Matki Bożej Jasnogórskiej, wieziona na specjalnie do tego przygotowanym podwyższeniu, której towarzyszy reprezentacja złożona z pracowników i wolontariuszy naszego sanktuarium. Za samochodem wiozącym ikonę idzie reprezentacja Polskiej Szkoły na czele z Dyrekcją: p. Joanną Mikoluk i p. Agatą Dajewski oraz kapelanem o. Marcinem Ćwierz, który reprezentował wspólnotę klasztoru oo. Paulinów. W tym roku, jak zauważyli organizatorzy, delegacja szkolna była większa niż we wcześniejszych latach, ponieważ do szkoły zapisała się rekordowa suma dzieci. Ubrane w biało czerwone i regionalne stroje, dzieci pod przewodnictwem p. Agaty Dajewski, wykonały przed uczestnikami parady krótki program taneczny, tak dynamiczny, że niektóre z nich w tańcu pogubiły buty. Ten niewielki śmieszny akcent dodał nam wszystkim jeszcze więcej radości i umilił powrót do domu. Parada, choć krótka, pozwoliła każdemu z nas zobaczyć jedność i radość Polonii, która, daleko od ojczystego domu, potrafi cieszyć się sobą, podtrzymywać ważne dla Polski tradycje i z godnością czcić swych bohaterów.

o. Marcin Ćwierz OSPPE