Dzieci wraz z Maryją pod krzyżem Jezusa...

Dzieci wraz z Maryją pod krzyżem Jezusa...W sobotę 17 marca 2012 dzieci z Polskiej Szkoły im. Matki Bożej Częstochowskiej w Doylestown wraz ze swoją Panią Dyrektor Katarzyną Axsom, nauczycielami i rodzicami odprawiły nabożeństwo drogi krzyżowej, gdyż nikt z nas nie chce iść przez życie sam. W życiu każdego z nas od najmłodszych lat przecież pełno jest scen, wydarzeń i sytuacji, które przenoszą nas tam... pod krzyż Jezusa, na drogę krzyża - drogę miłości i zmagania, gdzie jesteśmy obserwatorami, krzyżującymi, czy tymi, którzy pragną od najmłodszych lat pomagać Jezusowi... 



Zobacz: kiedy źle myślisz o koleżance, nie lubisz kolegi, bo uważasz, że jest taki i owaki to tak jak byś osądzał Jezusa. 
Kiedy ktoś cię skrzywdzi, źle osądzi, jest niesprawiedliwy wobec ciebie - to jeszcze nie powód do tego, by złościć się na cały świat.

Dzieci wraz z Maryją pod krzyżem Jezusa...Przyjmij to cierpienie, tak jak Pan Jezus w milczeniu wziął krzyż. On go niósł za ciebie. Ty możesz to znieść dla niego. 
Ile razy nie chce ci się uczyć. Ile razy nie przygotowałeś się do lekcji? Gdyby Pan Jezus nie wstał, nie byłbyś zbawiony. Chrystus się nie poddał, wstał i poszedł dalej. Ty też mimo, że ci się nie chce wstań i przygotuj lekcje. Nie zniechęcaj się, twój trud jest bardzo potrzebny.

 Pomyśl sobie jak byś się czuł, gdybyś wiedział tak jak Pan Jezus, że ostatni raz w życiu widzisz swoją mamę? Czy dalej byłbyś zły na nią? Czy gniewałbyś się? Czy byłbyś taki obrażony? Pomyśl sobie jakbyś z nią rozmawiał, gdyby to było po raz ostatni? Nie wstydz się gapiów. Może ktoś z Weroniki się wyśmiewał, albo jej dokuczał? A czy ja zawsze jestem tak odważny, by przyznać się do Jezusa jak ona? Może ktoś popchnął Pana Jezusa i upadł? Nie wiemy, czy go bolało. Często jest tak, że kogoś popchniemy i ten zaraz bije nas albo przezywa. Pan Jezus milczał. Nie buntował się.

Dzieci wraz z Maryją pod krzyżem Jezusa...Musimy nauczyć się przebaczać tak jak Pan Jezus. Niewiasty litowały się nad Panem Jezusem: o jaki on biedny... jaki obdarty... Czasem litujemy się nad kimś myśląc, że jesteśmy w lepszej sytuacji... ale czy to prawda? Pomyśl, gdyby obnażyć cię z szat... z szat twych ocen, znajomych, godności, teatralnych gestów, różnych udawań, gdyby to wszystko wyrzucić w kąt - jakim byś był?

 Każdy z nas boi się bezradności, tego, że nie możesz nic zrobić, gdy inny cię krzywdzi.
 Cierpienie boli. Bolało niesienie krzyża, bolało przybijanie gwoźdźmi. Bolało to, że został sam. Zatem czy twoje myśli, uczucia, nauka, radości, smutki, cierpienia, kontakty z ludźmi i światem, podoba się Jezusowi?

Dzisiaj MY DZIECI z Polskiej Szkoły w Amerykańskiej Częstochowie pragniemy dziękować Ci Jezu, że zaprosiłeś nas na tę drogę krzyżową. Ciągle żyjemy w biegu i często brakuje nam nawet chwili w naszym młodym życiu, aby zastanowić się nad sobą samym i swoim życiem. Od dziś pragniemy iść tylko z Tobą pomagając Tobie i innym...

 

O. Dominik Libiszewski OSPPE

Zdjęcia: Alicja Krasowska