Jak długo jeszcze będę uciekał przed Twoją miłością...

Jezus naucza Samarytankę Akcja Ewangelii III niedzieli Wielkiego Postu może przenosić nas w różne miejsca, ze względu na możliwość wyboru czytań mszalnych, ale ja pragnę zaprosić Cię do studni. W historii zbawienia przełomowe wydarzenia dokonywały się właśnie przy studni. Przy studni Abraham spotkał Rebekę, Jakub spotkał Rachelę, Mojżesz spotkał przyszłą żonę. Studnia w tradycji biblijnej jest symbolem ważnego spotkania, ważnego odkrycia, a woda jest symbolem życia. Słowo Boże dzisiejszej niedzieli prowadzi nas od zwykłej wody do odkrycia wody żywej, którą jest Jezus Chrystus. Nie ma życia bez wody. Woda jest konieczna do życia. Bez wody człowiek ginie. Jest to szczególnie aktualne w pustynnych i półpustynnych krajach, zalanych słońcem, suchych i spragnionych deszczu. Na takiej ziemi naród wybrany kroczył za Mojżeszem. Gdy był spragniony, dopominał się wody. Mojżesz uderzył w skałę i wytrysnęła z niej woda. Ta woda, która dawała życie ziemskie jest symbolem innej wody, która daje życie duchowe, życie wewnętrzne.

Współcześnie można spotkać ludzi, którzy zewnętrznie są pięknymi gwiazdami, a wnętrza mają puste, są bez życia, wysuszeni jak pustynia,  wegetują z dnia na dzień, bez sensu w życiu. Zewnętrznie można wyglądać jak modelka, a wewnętrznie można być jak manekin na wystawie sklepu - pięknie ubrany, pięknie umalowany, ale martwy. Taki stan wnętrza można porównać do pustyni.  Takie osoby i im podobne, potrzebują żywej wody, potrzebują Jezusa. Tylko On może ożywić serce i nadać życiu prawdziwy sens.

Pustynię w sercu nosiła bohaterka dzisiejszej Ewangelii - Samarytanka. Była kobietą religijną, poszukiwała zbawienia, wiedziała, że przyjdzie Mesjasz i objawi wszystko. Samarytanka miała serce kochające, szukała prawdziwej miłości. Spotkała różnych mężczyzn, chciała oddać im swe serce, poczuć się szczęśliwą, być kochaną, ale ci mężczyźni ją oszukali i wykorzystali. Jej życie zagmatwało się, uwikłała się w grzesznym związku. Miała pięciu mężów, a w końcu zaczęła żyć z człowiekiem, który nie był jej mężem. Słowa Jezusa mówią wiele na temat takich związków, które widać współcześnie. Związków z kobietą, która nie jest żoną, lub mężczyzną, który nie jest mężem. Samarytanka uwikłała się w grzesznym związku, podobnym do współczesnych nam ludzi. Aluzja Jezusa do pięciu mężów może nawiązywać do pięciu bóstw, które czczone były na terenie Samarii. Może to być także symbol 5 przykazań Kościelnych, które już dawno przestaliśmy przestrzegać... Zobacz, można posiadać pięciu mężów i nie czuć się szczęśliwym i zaspokojonym...

Na to przyszli Jego uczniowie i dziwili się, że rozmawiał z kobietą. Jednakże żaden nie powiedział: «Czego od niej chcesz? - lub: - Czemu z nią rozmawiasz?» Kobieta zaś zostawiła swój dzban i odeszła do miasta. I mówiła tam ludziom: «Pójdźcie, zobaczcie człowieka, który mi powiedział wszystko, co uczyniłam: Czyż On nie jest Mesjaszem?» Wyszli z miasta i szli do Niego. Uczniowie, którzy zastają Jezusa na rozmowie z kobietą samarytańską wykazują zdziwienie. Choć nie wypowiadają żadnego słowa, to jednak nie potrafią zrozumieć Mistrza, który łamie wszelkie konwenanse. W źródłach żydowskich znane są teksty zakazujące wszelkich rozmów mężczyzny z kobietą  na ulicy. Jezus nie zważa jednak na te zwyczaje pokazując swą postawę otwarcia wobec każdego człowieka, nawet najbardziej grzesznego. Pozostawienie przez kobietę pustego dzbana przy studni symbolizuje zerwanie ze swoją przeszłością. Jezus staje się dla niej źródłem wody życia zaspakajającej jej wszelkie pragnienie. Niepotrzebny jest jej już dzban do wody, po której zawsze odczuwa się pragnienie, gdyż znalazła Źródło życia i szczęścia wiecznego. Samarytanka staje się świadkiem spotkania z Jezusem opowiadając o Nim swoim rodakom. Jej słowo świadectwa staje się impulsem dla mieszkańców Samarii do wyjścia z miasta ku osobie Jezusa.

Jezus siedzący przy studni Jakuba w samo południe jest spragniony Miłości. W obrazie tym Ewangelista poucza nas, jak bardzo Bóg pragnie zaspokoić największe pragnienie ludzkiego życia. Pragnienie Boga i pragnienie człowieka spotykają się w całym blasku Dnia. Chrystus Jezus ma moc przemienić każdą pustynię; każdą pustkę w sercu; wnętrze bez życia; życie kolorowego i umalowanego manekina, który jest martwy. Jeśli widzisz w sobie potrzebę takiej przemiany, jeśli odczuwasz pragnienie wody żywej, pragnienie ożywienia, wyznaj swoją winę Bogu, otwórz z pokorą całe swoje serce, wypowiedz wszystko Bogu w sakramencie pokuty. Pustynia i pustka wewnętrzna są do siebie podobne. Tak jak ziemia jest martwa bez deszczu, a pęknięciami przypomina wyschłe usta, tak człowiek potrzebuje Boga i Jego słowa, aby mógł żyć. To Bóg jest tą wodą, która gasi pragnienie, stwarza od nowa, ożywia i użyźnia pustynię sumienia, gdy jest wyschłe od grzechów, oziębłości i lenistwa.

 

O. Dominik Libiszewski OSPPE