|
Podczas dzisiejszego naszego spotkania ze Słowem Bożym, na progu Wielkiego Postu Bóg chce krzepić nasze serca wielką nadzieją. Dlaczego? Utrudzonej ludzkości troska o chleb powszedni, nękanej różnymi cierpieniami, przebaczający i miłosierny Bóg ukazuje widzialny znak swego Wiecznego Przymierza. Tęcza! Starożytni semici z wielką uwagą obserwowali burze i wyciągali z tej obserwacji rożne wnioski na przyszłość; pomyślne lub niepomyślne. W ludowych wierzeniach semitów tęcza była powszechnie uważana za znak życzliwości i przyjaźni. Jak pioruny były uważane za strzały, które Bóg wypuszcza na zagniewany świat ze swego łuku, tak znów tęcza była uważana za łuk, który Bóg odkładał na bok, jako znak, że zaprzestaje wysyłania swoich strzał na świat. Patrząc na tęczę, potomkowie Noego mieli sobie przypomnieć potop i zarazem obietnicę Bożą, że już go więcej nie będzie.
W swoim nauczaniu apostolskim św. Piotr nawiązuje do „oczekującej cierpliwości Boga, dramatu pokolenia Noego i ośmiu wybranych, ocalonych przez wodę potopu”. Św. Piotr w dzisiejszym czytaniu przypomina nam, że tą samą ratującą czynność spełnia dziś woda Chrztu Świętego. Spełnia ją przez zwróconą do Boga prośbę o dobre sumienie, dzięki zmartwychwstaniu Jezusa Chrystusa. Dzięki łasce miłosiernego Boga dożyliśmy błogosławionego czasu Wielkiego Postu, aby właśnie zastanowić się nad swoim życiem i postępowaniem i… prosić Boga, przez Jezusa Chrystusa o dobre sumienie – to znaczy ukształtowane w duchu 10 Bożych przykazań i w duchu Chrystusowej, przemieniającej serca i sumienia nauce Ewangelii. Sługa Boży Jana Paweł II uczył nas jak być ludźmi sumienia, a w Polsce przed 14 laty tak mówił: „Być człowiekiem sumienia, to znaczy – w każdej sytuacji swojego sumienia słuchać i jego głosu nie zagłuszać, choć jest on nieraz trudny i wymagający. Być człowiekiem sumienia – to znaczy wymagać od siebie, podnieść się z własnych upadkow, ciągle na nowo się nawracać. Być człowiekiem sumienia – to znaczy zaangażować się w budowanie Królestwa Bożego: królestwa prawdy i życia, sprawiedliwości, miłości i pokoju w naszych rodzinach i społecznościach w jakich przyszło nam żyć”. Zatem wkroczmy w ten Wielki Post walcząc z wszystkimi pokusami jak wspaniali Chrystusowi Żołnierze, którzy nie boją się walki ze złem i jego skutkami…
Zatem Uczniowie Chrystusa, wsparci darami łaski Ukrzyżowanej Miłości – Jezusa Chrystusa – idźmy w każdy dzień tego Wielkiego Postu i całego naszego życia z dziecięcą ufnością i ewangeliczną roztropnością i przemieniajmy nasze życia stojąc pod krzyżem, służąc i nade wszystko kochając...
O. Dominik Libiszewski OSPPE
|