|
11 lutego - Światowy Dzień Chorego
Matki Bożej z Lourdes
Msza święta i nabożeństwo dla chorych o godz. 11:30 AM
February, 11 – Our Lady of Lourdes
Mass for Sick People at 11:30 AM in English
1. „Cieszcie się, im bardziej jesteście uczestnikami cierpień Chrystusowych, abyście się cieszyli i radowali przy objawieniu się Jego chwały” (1 P 4,13). Paradoksalnie brzmią słowa Pierwszego Listu św. Piotra Apostoła, który zachęca wszystkich cierpiących do radości. Cierpienie jest przecież bardzo przykrym doświadczeniem; jest bólem, którego doznaje człowiek z powodu braku jakiegoś dobra. Najczęściej cierpienie kojarzymy z brakiem zdrowia. Tak więc cierpią ludzie chorzy w szpitalach i w domach, złożeni niemocą ciała. Istnieje również cierpienie duchowe, kiedy bezradnie musimy patrzeć na zło, jakie się wokół nas dzieje. Jakiż ból sprawia rodzicom odejście dziecka z domu. Jakim cierpieniem dla dzieci jest rozejście się ojca i matki. Każde cierpienie samo w sobie jest wielkim złem; odbiera człowiekowi radość życia i rzuca się cieniem na jego los.
Św. Piotr wzywa nas jednak do radości, przypominając, że cierpienie może nabrać nowego sensu, jeśli zjednoczymy się z cierpiącym Chrystusem. Przez cierpienie możemy bowiem upodobnić się do Pana Jezusa, który na krzyżu zbawił świat. Taką drogę: drogę modlitwy w Ogrójcu i krwawego potu, pojmania i niesłusznych oskarżeń przed sądem, biczowania i ukoronowania cierniem, dźwigania krzyża, przybicia do krzyża, długiego konania i śmierci w samotności – wybrał Bóg dla swojego Jedynego Syna, aby zbawić świat z niewoli grzechu. Św. Jan Apostoł w swojej Ewangelii przybliża nam tę tajemnicę, wskazując na miłość: „Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał” (J 3, 16). W swoich środowych katechezach o Jezusie Chrystusie Ojciec święty Jan Paweł II wyjaśnia, co znaczy „dał”: „Bóg «dał» swego Jednorodzonego Syna dla zbawienia świata, «wydając» Go na śmierć krzyżową za grzechy świata, «wydając» z miłości” (Jan Paweł 11, Katechezy – Jezus Chrystus). Dlatego św. Piotr zapewnia nas, że cierpienie w zjednoczeniu z Chrystusem, jest uczestniczeniem w Jego cierpieniach, które staje się drogą do radości „przy objawieniu się Jego chwały”.
Cierpienie przyjęte w duchu miłości do Chrystusa otwiera przed człowiekiem możliwość głębszego poznania Go. Cierpiąc razem z Nim, człowiek zaczyna pojmować, czym jest brak zrozumienia i odrzucenie przez najbliższych. Czym jest samotność i chwile zwątpienia, kiedy ból staje się nie do zniesienia. W zjednoczeniu z Chrystusem cierpiący otrzymuje siłę od swojego Zbawiciela do dźwigania krzyża. Pięknie wyraziła tę myśl jedna z chorych ze Słowacji, która wyhaftowała dla Ojca świętego Jana Pawła II Głowę Chrystusa w cierniowej koronie; w prawym dolnym rogu obrazu umieściła krzyżyk, a na odwrocie napisała: „Z Jezusem każdy krzyż jest mały”.
2. Dziś w liturgii Kościoła wspominamy objawienie się Matki Bożej św. Bernadecie Soubirous w Lourdes. Ten właśnie dzień wybrał Ojciec święty na obchód Światowego Dnia Chorego. Wybrał go przede wszystkim ze względu na Maryję, z racji jej roli w tajemnicy zbawienia, które dokonało się przez cierpienie. Maryja jest bowiem szczególnym świadkiem tajemnicy cierpienia. Już w czasie Ofiarowania Pana Jezusa w świątyni starzec Symeon przepowiedział jej: „A Twoją duszę miecz przeniknie, aby na jaw wyszły zamysły serc wielu” (Łk 2, 35). Maryja przez całe swoje życie uczyła się pełnić wolę Bożą, stając się najwierniejszą uczennicą swojego Syna. Była na weselu w Kanie Galilejskiej, gdy Pan Jezus obdarowywał uczestników wesela swoją radością. Była również blisko Pana Jezusa, kiedy rozmnażał chleb i leczył chorych. Była ze swoim Synem na drodze krzyżowej, gdy upadał pod ciężarem krzyża. Stała pod krzyżem, gdy oddawał ducha swojemu Ojcu w niebie, uczestnicząc razem z Nim w długich godzinach konania. Jej serce przeniknął rzeczywiście miecz boleści, jak to zapowiedział starzec Symeon. Maryja w każdej sytuacji pełniła wolę Bożą, będąc wierną swemu „fiat – niech mi się stanie”, które wypowiedziała w czasie Zwiastowania w Nazarecie. O tym obowiązku przypomniała nowożeńcom w Kanie Galilejskiej, kiedy zabrakło wina, polecając, by słudzy zrobili wszystko, cokolwiek im powie Syn – Jezus Chrystus (por. J 2, 5). Przyjęcie woli Bożej jest najlepszą postawą chrześcijanina w chwilach doświadczeń i cierpienia, stwarza bowiem możliwość zjednoczenia z Chrystusem dźwigającym krzyż.
Maryja zachęca nas dziś do odwagi i nadziei, i umacnia w tych postawach ducha. Przypomina także, iż jedyną drogą do szczęścia jest przyjęcie woli Bożej i tego, co Bóg nam da – zarówno radości, jak i cierpienia.
3. Przeżywając Światowy Dzień Chorego, nie możemy zapomnieć o Apostołce Bożego Miłosierdzia, św. Siostrze Faustynie Kowalskiej. Ją nazwał Ojciec Święty Jan Paweł II znakiem Boga dla naszych czasów, bo przez nią przypomniał światu znękanemu wojnami, że On jest miłosierdziem. Droga życia Siostry Faustyny niemal od początku po ostatnie tchnienie naznaczona była wielorakim cierpieniem. Potrafiła jednak jednoczyć się z Chrystusem cierpiącym na krzyżu, by od Niego czerpać siłę do pełnienia swoich obowiązków i przyjęcia cierpienia. W chorobie i w cierpieniu Siostra Faustyna stale powtarzała: „Jezu, ufam Tobie”.
Dzisiaj nie możemy także zapomnieć o Słudze Bożym Janie Pawle II, który przez tajemnicę świętych obcowania jest z nami. W szczególności nie możemy zapomnieć o Ewangelii cierpienia, której tu dał świadectwo. Mamy w pamięci obrzęd poświęcenia sanktuarium Miłosierdzia Bożego, którego w dniu 17 sierpnia 2002 roku dokonał Ojciec Święty. Z wielkim wysiłkiem i widocznym na twarzy cierpieniem osobiście konsekrował ołtarz, przy którym sprawujemy Najświętszą Ofiarę. W ten sposób dał wyraz temu, że swoje cierpienie pragnie złączyć z Ofiarą Chrystusa. Pamiętamy również, że w Wielki Piątek 2005 roku – nie mogąc przewodniczyć Drodze Krzyżowej w Koloseum – odprawiał ją w swojej prywatnej kaplicy trzymając w rękach Krzyż. Pamiętamy wreszcie dni Jego odchodzenia do Domu Ojca. Przez to wszystko stał się szczególnym świadkiem Ewangelii cierpienia: Dobrej Nowiny o zbawczym sensie cierpienia.
Pan Bóg nie stworzył ani choroby, ani śmierci (Mdr 1, 13n; 2, 23n), a piątym przykazaniem Dekalogu zobowiązał nas do troski o życie i zdrowie, które są Jego cennymi darami. Dlatego dobrze robimy, gdy z naszą chorobą idziemy do lekarza. Oczywiście nie w każdym przypadku musimy iść z nią do lekarza, który – mimo wielkiego postępu medycyny – nie zawsze może nam pomóc.
Natomiast zawsze z naszym cierpieniem i chorobą winniśmy iść do Chrystusa, by się Go dotknąć. Gdy Pan Jezus obchodził palestyńskie wioski i miasta, mieszkańcy wynosili chorych i prosili, żeby im pozwolił choć dotknąć frędzli u Jego płaszcza (por. Mk 6, 56; Mt 9, 20 n). Dzięki temu odzyskiwali zdrowie.
Drodzy chorzy, w dniu waszego święta, przez Najświętszą Ofiarę i Sakrament namaszczenia chorych pomagamy wam podejść do Chrystusa, byście mogli się go dotknąć, prosić o zdrowie i umocnienie, i ofiarowali mu swoje cierpienie.
Drodzy Bracia i Siostry! Wszyscy! Obchodząc Światowy Dzień Chorego, na nowo otwórzmy nasze serca na Chrystusową Ewangelię cierpienia. Przez wstawiennictwo Najświętszej Maryi Panny z Lourdes, prośmy Zbawiciela, by nam dał moc czynić dobro cierpieniem i świadczyć dobro cierpiącemu (por. Salvifici doloris).
Ks. Kardynał Stanisław Dziwisz
Sanktuarium w Krakowskich Łagiewnikach, 2006 rok
|