Subscribe our Newsletters

Wyższe Seminarium Duchowne

Shrine Address

654 Ferry Road
PO Box 2049
Doylestown, PA 18901 USA
Tel (215) 345-0600
Fax (215) 348-2148
info@czestochowa.us

Please make any donation to support The Shrine of Our Lady of Czestochowa.

Enter Amount:

2010-Brunch with Molly Kelly
Zmarł O. Marian Załęcki Print E-mail

O. Marian Załęcki18 września 2006 roku w wieku 71 lat zmarł ksiądz O. Marian Załęcki, kapłan Zakonu Ojców Paulinów z Sanktuarium Matki Bożej Częstochowskiej w Doylestown w Pensylwanii. Msza pogrzebowa została odprawiona 21 września przez biskupa pomocniczego z Archidiecezji Filadelfijskiej - Joseph’a McFadden’a.

Ojciec Marian Załęcki urodził się w Woli Wrzeszczowskiej w Polsce 18 grudnia 1935 roku. Pochodził z wielodzietnej pobożnej rodziny. Do zakonu Ojców Paulinów wstąpił 3 września 1953 roku. Pierwsze śluby zakonne złożył 14 września 1954 roku. Święcenia kapłańskie otrzymał na Jasnej Górze w Polsce 29 czerwca 1962 roku. Po święceniach został skierowny i przybył do Stanów Zjednoczonych. W 1971 roku pojechał do Rzymu na dwa lata gdzie uzyskał licencjat z wiedzy teoretycznej, następnie zaś doktorat z mariologii na Uniwersytecie w Dayton, Ohio. Pomimo swojego wykształcenia był zawsze kapłanem dla ludzi. Przez 40 lat służył jako kapłan zakonny. Podczas Mszy Żałobnej wspominał księdza Joe Borek – przewodniczący dywizji z filadelfijskiej "World Apostolate of Fatima". Według Joe Borka miłość do Matki Boskiej była następną po uwielbieniu, jakim darzył Papieża Jana Pawła II. Znaczącym jest również fakt śmierci księdza w dniu święta Św. Stanisława Kostki, również czciciela Matki Boskiej.

„Ból po odejściu księdza Mariana jest równoważony wielką nadzieją, że w niebie zastanie go wieczne szczęście”, powiedział Joe Borek dodając to co tak często było słychać po śmierci papieża - „Santo Subito ojcze Marianie”. Ojciec Marian niestrudzenie przez całe swoje życie przybliżał Amerykanom kulturę i tradycję polską służąc w tym sanktuarium ponad 40 lat. Został pogrzebany w pierwszy dzień jesieni w dzień Św. Łukasza, w piękny słoneczny jesienny dzień. Na pogrzeb księdza przyszło bardzo dużo pielgrzymów,  ponad 50 kapłanów, wiele sióstr zakonnych oraz rodzina i rodzeństwo. Przed Msza świętą Ojcowie Paulini odśpiewali wspaniałą Litanię Loretańką po łacinie. Natomiast po Mszy świętej górale odśpiewali specjalną przygotowaną przez nich dedykację. O. Marian podczas uroczystości otoczony był specjalnym zielonym wieńcem zrobionym przez górali i w nim prowadzony na sam cmentarz w czasie tej procesji odmawaiany był różaniec który tak bardzo umiłował śp. o. Marian. Spoczął obok śp. O. Alberta Ostatka, paulina. Ksiądz otrzymał wiele podziękowań od Kardynała Justina z Filadelfii, jak również wielu innych kapłanów, oraz od władzy świeckiej.

Biskup Joseph McFadden podczas kazania pożegnalnego nazwał księdza Załęckiego wielkim apostołem Jezusa Chrystusa, którego misją było sławienie imienia Chrystusa oraz Jego Matki Maryi. Ojciec Marian był człowiekiem ogromnej energii, duchowym przewodnikiem, spowiednikiem, wychowawcą, osobowością radiową i telewizyjną. Prowadził rekolekcje dla parafii katolickich w USA, kapłanów oraz sióstr zakonnych. Całkowicie oddany posłudze Polonii, dla tego paulina Polonia była wszystkim. Niestrudzenie uczestniczył w wielu pielgrzymkach za granicą i w Stanach nigdy nie zrezygnował z corocznej czterodniowej pielgrzymki pieszej do sanktuarium w Great Meadows, ktorej sam był współorganizatorem przed 19 laty. Przez wiele lat prowadził Nocne Czuwania modlitewne dla Polonii, które odbywają się zawsze w każdą ostatnią sobotę miesiąca. Potrafił porozumieć się z każdym ponieważ mówił w czterech językach – po polsku, angielsku, francusku i włosku. Organizował coroczne Uroczystości ku czci Miłosierdzia Bożego oraz w październiku specjalną procesję różańcową z lamionami na zewnątrz sanktuarium, podczas której zanoszona jest modlitwa różańcowa wypowiadając "Zdrowaś Maryjo ..." w kilkunastu językach.

Ojciec Marian służył również jako przewodnik duchowy nowenny i mszy do Trójcy Przenajświętszj, która była odprawiana w każdy wtorek w sanktuarium Fatimskim w Bensalem.

Walter Sparo jeden z koordynatorów grupy wspomina, że ojciec Marian przychodził odprawiać mszę świętą przez dziesięć lat, nieważne czy padał deszcz czy świeciło słońce. Sparo przytacza takie słowa księdza Załęckiego – „ jestem przygotowany na śmierć, ponieważ wiem jak wygląda Bóg i Jezus, ale chcę się dowiedzieć, kiedy będę po tamtej stronie jak wygląda Duch Święty”.

Był również bardzo oddany sprawie macierzyństwa, poświęcał dużo z tego co mówił godności kobiety, jak wspominała Norma Mirack, koordynatorka Bucks County, oddziału charyzmatycznej grupy modlitewnej jednoczącej kobiety żyjące duchem Maryjnym - Magnificant. „Ojciec Załęcki twierdził, że szatan nienawidzi kobiet, ponieważ kobieta dała życie Chrystusowi” – wspominała Norma Mirack. W Magnificant ojciec Marian służył 10 lat. Był również kapelanem, który przed 40-tu laty rozpoczął działalność zuchów i harcerzy na terenie Doylestown. W sierpniu uczestniczył jeszcze w zlocie harcerzy, kiedy to zostało złożone votum wdzięczności.

Powtarzał zawsze żeby się modlić ponieważ Duch Święty działa jedynie w jedności.

O. Marian Załęcki Od 1999 roku ojciec Marian stanowił również wzorzec duchowego nauczania. Prowadził tam swój własny program „Na żywo z Sanktuarium Matki Boskiej Częstochowskiej”, był również komentatorem sieci telewizyjnej Eternal Word (EWTN ), zwłaszcza podczas transmisji wizyt papieża w Polsce a także Benedykta XVI w Niemczech, oraz podczas obchodów 50-lecia Sanktuarium. Współpracował również z prasą polonijną oraz Tygodnikiem Katolickim „Niedziela”. Wydał publikacje książkową w języku polskim pt. "Amerykańska Częstochowa Wczoraj i Dziś".

Dyrektor programowy WISP Patrick McCabe stwierdził, że ojciec Marian miał świadomość tego jak ważne są media katolickie. Po śmierci papieża Jana Pawła II prowadził program o znaczeniu cierpienia. Było to miesiąc przed tym jak zdiagnozowano u niego raka. Cierpienie stanowiło dla księdza część życia ludzkiego, zarówno ból fizyczny, jak i psychiczny, śmierć i umieranie to wszystko po to, aby połączyć się z Jezusem w życiu wiecznym. Ostatni program ojciec Załęcki prowadził przez telefon w swoim pokoju w październiku 2005 roku. Ostatnią rzeczą, jaką powiedział na antenie było - „Kocham was wszystkich bardzo i z całego serca, ofiaruję Bogu moje cierpienie, moją samotność i odmawiam różaniec”. Ojciec Bartłomiej M. podprzeor klasztoru w Doylestown, który do końca się opiekował o. Marianem i z nim koncelebrował ostatnią Mszę Świętą w kaplicy szpitalnej w dniu 12 września wspomnienia liturgicznego Imienia Maryji, wspomina jeszcze jedno zdanie Ojca Mariana - „My odejdziemy na tamten świat, będą odchodzić następne pokolenia, ale to miejsce, które wybrała sobie Matka Boża zostanie na wieki. To jest Duchowa Stolica Polonii do której wszystkich zapraszam i wszytkim błogosławię, tak jak mój poprzednik śp. O.Michał Zembrzuski Założyciel Amerykańskiej Częstochowy”. Po kilku dniach przyszedł do klasztoru - i jak wspomina Ojciec Krzysztof Wieliczko prowincjał Ojców Paulinów w USA -  18 września w godzinach porannych odszedł po wieczną nagrodę na wieczną wartę, bardzo cicho i spokojnie zasnął w Panu w obecności braci i ojców Paulinów”.

 
< Prev   Next >