Subscribe our Newsletters

Everyday Faith
Wyższe Seminarium Duchowne

Shrine Address

654 Ferry Road
PO Box 2049
Doylestown, PA 18901, USA

Tel. (215) 345-0600
      (215) 345-0601
      (215) 345-0607

Fax (215) 348-2148
info@czestochowa.us

Please make any donation to support The Shrine of Our Lady of Czestochowa.

Enter Amount:

Podziekowania
To jest to - wakacje z Jezusem... Print E-mail

Pan Jezus mówi do uczniów, by po trudzie głoszenia Ewangelii, odpoczęli i nabrali sił do dalszej pracyMamy czas wakacji i po raz kolejny człowiek przekonuje się, że pewne prawdy, które wydają się znane, należy sobie przypominać i głosić ustawicznie, bo samo życie spycha je na bok. Jedną z takich prawd jest sprawa jedności Boga, człowieka i świata. Trzeba o niej przypominać zwłaszcza obecnie, kiedy rzeczywistość i "mozaika" spotkań wakacyjnych często odrywana jest od prawd religijnych i nie ukazuje relacji człowieka z Bogiem. Zobacz, o ile do refleksji nad naszym stanem cielesnym zmusza nas zmęczenie pracą, pragnienie, głód, ból czy choroba - to są w naszym świecie ludzie, którzy nie chcą czynić refleksji nad swoim stanem duchowym, moralnym i "uciekają od siebie", rzucając się w wir wakacyjnych przygód... Dlatego MY - chrześcijanie - a więc ktoś związany z Jezusem, słuchając Go i idąc za Nim, powinien być człowiekiem głębokiej i odważnej refleksji nad kierunkiem i celem swojego życia. Dlatego w sposób szczególny to Słowo dzisiejszej Ewangelii jest dla każdego z nas...

Wtedy Apostołowie zebrali się u Jezusa i opowiedzieli Mu wszystko, co zdziałali i czego nauczali. Apostoł to znaczy wysłannik, ten, który jest posłany. Stanowi imię-funkcję, która określa jego tożsamość. Uczniowie Jezusa mają tworzyć wspólnotę, która formułuje się w określonym celu. W dzisiejszej Ewangelii widzimy jak uczniowie wracają do swojego Nauczyciela po pierwszym misyjnym posłaniu i dzielą się swoimi przeżyciami. Każda wakacyjna wyprawa, kolejny urlop to czas naszej ewangelicznej przygody, a nie odpoczynku od Boga. Wakacje to nie odpoczynek od Jezusa, niedzielnej Mszy Świętej, czy modlitwy...!

A On rzekł do nich: „Pójdźcie wy sami osobno na pustkowie i wypocznijcie nieco". Tak wielu bowiem przychodziło i odchodziło, że nawet na posiłek nie mieli czasu. Odpłynęli więc łodzią na pustkowie, osobno. Wieść o Jezusie, który leczy z różnych dolegliwości i o jego uczniach dysponujących władzą uzdrawiania, rozchodzi się szybko po okolicy. Ich działalność okazała się skuteczna, skoro zostali „oblężeni" przez ludzi. Stąd w naturalny sposób rodzi się potrzeba „wyjścia" z tej sytuacji. Wypoczynek, o którym mówi Jezus, ma podwójną wymowę. Przybywający z misji uczniowie są obciążeni jej trudami i potrzebują zwykłego nabrania sił. Jezus zaznacza przy tym, że mają odpocząć „nieco". Celem wypoczynku nie jest beztroska i leniuchowanie, ale regeneracja, odnowa całego człowieka, by mógł na nowo podjąć swoje życiowe zadania. Zobacz, oni udają się na pustynię. Pustynia to bez-życie; znalezienie się na niej stanowi więc potężne wyzwanie dla człowieka, który doświadcza wówczas swoich słabości, pozostając jakby obnażony przez prawdę o ludzkiej kondycji. Bóg wyprowadza jednak w takie miejsce, by okazać swoją potęgę i nauczyć człowieka, gdzie leży źródło jego życia. Wezwanie zatem Apostołów, aby udali się na pustkowie, jest wskazaniem na podstawowy wymiar życia ucznia Chrystusa, który żyje Bogiem. W tym znaczeniu pustynia przestaje być miejscem samotności, a staje się przestrzenią koniecznego spotkania z Najwyższym. Przestaje być miejscem klęski, choć pozostaje czasem próby i walki, ale daje sposobność do objawienia zwycięstwa Ducha i ukształtowania nowego człowieka. Apostołowie na tyle będą mogli kontynuować swoją misję, na ile będą naśladowali Tego, który ich posyła. Istnieje niebezpieczeństwo zagłuszenia ich serc przez tłum, dlatego udają się na odludzie, by zyskać wolność dzieci Bożych.

Gdy Jezus wysiadł z łodzi i ujrzał wielki tłum. Zlitował się nad nimi, byli bowiem jak owce nie mające pasterza. I zaczął ich nauczać.  Pragnienie ludzi szukających Jezusa zaczyna być zaspokajane. Po czasie intensywnych zabiegów, zmierzających do doświadczenia Jego obecności, przychodzi spokój jednego miejsca - spotkania. Jeśli Jezus „ujrzał", to znaczy wejrzał w głąb serca; rozpoznał wszystkie jego tajniki, po to, by dać to dobro, które przyczyni się do osiągnięcia Królestwa Bożego.

 

Zobacz TŁUM w dzisiejszej Ewangelii dosłownie goni za swoim szczęściem. Wszędzie, gdzie jest Jezus i Apostołowie, wszędzie tam, jeśli tak można powiedzieć, wciska się każdy z nich. Gorliwość ludzi zostaje nagrodzona. Odnajdują Jezusa, który ma dla nich i czas, słowo, i cud. Dobry Pasterz prowadzi owce na urodzajne pastwiska, ale będzie je też uczył znajdowania innego szczęścia, o którym być może wcześniej nie myśleli... Wakacje mogą stać się pustynią, gdzie wśród tłumu możemy czuć się samotni... Nie uciekaj wtedy, zacznij go szukać... a On pozwoli ci się znaleźć...! Zobacz jak często w naszym życiu zło pomieszane jest z dobrem i "owocuje" niesprawiedliwością i roztrwonieniem dóbr, które zamiast służyć - są źródłem podziałów i przyczyną braku odpowiedzialności za ludzi. W takich sytuacjach dobro, prawda, miłość, wierność, odpowiedzialna troska są ośmieszane i spychane na margines życia. Tylko Jego miłość, objawiona w krzyżu i Eucharystii, aż do skończenia świata jest źródłem mocy wobec wszelkich rozdarć między Bogiem a ludźmi i ludzi między sobą. Umiejmy być wdzięczni Bogu za łaskę wiary, która pozwala nam dostrzec Jego miłość: w tajemnicy codziennych losów człowieka, jego radości i cierpień, w wysiłku pracy i tęsknocie za prawdziwym wypoczynkiem. Potrzeba nam wzrostu wiary, aby zauważyć tę miłość w krajobrazach i kwiatach, w majestacie gór i bezkresie morza, w promieniach słońca i groźnej burzy, a przede wszystkim w drugim człowieku; w wyciągniętych do modlitwy rękach i w codziennym  życiu ukierunkowanym tylko w jednym kierunku... w kierunku Ewangelicznej Miłości... która uczy nas pełnego poświęcenia w pracy i godności owocnego czasu wakacyjnego odpoczynku...

 

O. Dominik Libiszewski OSPPE

 

 
< Prev   Next >