|
Imię Krzysztof wywodzi się z języka greckiego i oznacza tyle, co "niosący
Chrystusa". Według późniejszych, ale prawdopodobnych świadectw, opartych
na tradycji, św. Krzysztof miał pochodzić z Małej Azji, z prowincji rzymskiej
Licji i tam ponieść śmierć męczeńską za panowania cesarza Decjusza ok. 250
roku. Jest jednym z 14 Wspomożycieli, czyli szczególnych patronów.
Z
powodu braku szczegółowych informacji o św. Krzysztofie, średniowiecze na
podstawie imienia "niosący Chrystusa" stworzyło popularną legendę o
tym świętym. Według niej pierwotne imię Krzysztofa miało brzmieć Reprobus (z
greckiego Odrażający), gdyż miał on mieć głowę podobną do psa. Wyróżniał się za
to niezwykłą siłą. Postanowił więc oddać się w służbę najpotężniejszemu na
ziemi panu. Służył najpierw królowi swojej krainy. Kiedy przekonał się, że król
ten bardzo boi się szatana, wstąpił w jego służbę. Pewnego dnia przekonał się
jednak, że szatan boi się imienia Chrystusa. To wzbudziło w nim ciekawość, kim
jest ten Chrystus, którego boi się szatan. Opuścił więc służbę u szatana i
poszedł w służbę Chrystusa. Zapoznał się z nauką chrześcijańską i przyjął
Chrzest św. Za pokutę i dla zadośćuczynienia, że służył szatanowi, postanowił
zamieszkać nad Jordanem, w miejscu, gdzie woda była płytsza, by przenosić na
swoich potężnych barkach pielgrzymów, idących ze Wschodu do Ziemi Świętej. Pewnej
nocy usłyszał głos Dziecka, które prosiło go o przeniesienie na drugi brzeg.
Kiedy je wziął na ramiona, poczuł ogromny ciężar, który go przytłaczał tak, iż
zdawało mu się, że zapadnie się w ziemię. Zawołał: "Kto jesteś,
Dziecię?" Otrzymał odpowiedź: "Jam jest Jezus, twój Zbawiciel.
Dźwigając Mnie, dźwigasz cały świat".
Pan Jezus miał mu wtedy przepowiedzieć
rychłą śmierć męczeńską. Ten właśnie fragment legendy stał się natchnieniem dla
niezliczonej liczby malowideł i rzeźb św. Krzysztofa. Tradycja miała
Reprobusowi nadać tytuł "Krzysztofa", czyli "nosiciela
Chrystusa" (gr. Christoforos). Pan Jezus po przyjęciu przez Krzysztofa
Chrztu świętego miał mu przywrócić wygląd ludzki.
Jest
patronem Ameryki i Wilna; siedzib ludzkich i grodów oraz chrześcijańskiej
młodzieży, kierowców, farbiarzy, flisaków, introligatorów, modniarek,
marynarzy, pielgrzymów, podróżnych, przewoźników, tragarzy, turystów i
żeglarzy. Orędownik w śmiertelnych niebezpieczeństwach. W dzień jego dorocznej
pamiątki poświęca się wszelkiego rodzaju mechaniczne pojazdy.
W
ikonografii Święty przedstawiany jest jako młodzieniec, najczęściej jednak jako
olbrzym przechodzący przez rzekę, na barkach niesie Dzieciątko Jezus, w ręku
trzyma maczugę, czasami kwitnącą; także jako potężny mężczyzna z głową lwa.
Jego atrybuty to m. in.: dziecko królujące na globie, palma męczeńska,
pustelnik z lampą, ryba, sakwa na chleb, wieniec róż, wiosła.
Modlitwa kierowcy... O Panie,
daj mi pewną rękę, dobre oko, doskonałą uwagę, bym nie pozostawił za sobą
płaczącego człowieka. Ty jesteś Dawcą Życia - proszę Cię przeto, spraw bym nie
stał się przyczyną śmierci tych, którym Ty dałeś życie. Zachowaj, o Panie,
wszystkich którzy będą mi towarzyszyć od jakichkolwiek nieszczęść i wypadków. Naucz
mnie, bym kierował pojazdem dla dobra drugich i umiał opanować pokusę
przekraczania granicy bezpieczeństwa szybkości. Spraw, aby piękno tego świata,
który stworzyłeś, wraz z radością Twej łaski, mogły mi towarzyszyć na
wszystkich drogach moich. Amen.
O. Dominik Libiszewski OSPPE
|