Subscribe our Newsletters

Everyday Faith
Wyższe Seminarium Duchowne

Shrine Address

654 Ferry Road
PO Box 2049
Doylestown, PA 18901, USA

Tel. (215) 345-0600
      (215) 345-0601
      (215) 345-0607

Fax (215) 348-2148
info@czestochowa.us

Please make any donation to support The Shrine of Our Lady of Czestochowa.

Enter Amount:

Podziekowania
Modlić się jak Jezus... Print E-mail

Ojcze Jeśli to możliwe oddal ode mnie ten kielich, lecz nie moja a twoja Wola niech się stanieAtmosfera Ostatniej Wieczerzy była niezwykle dramatyczna: modlitwa arcykapłańska Jezusa, umywanie nóg Apostołom, zapowiedź zdrady, mowa pożegnalna. To wszystko wykraczało poza ludzkie kategorie poznania i działania. Apostołowie - za łaską Bożą - zdawali się rozumieć, że spożywając Chleb i Wino, które stały się Ciałem i Krwią, uczestniczą w sposób niezwykły w życiu i śmierci Jezusa, a równocześnie wyrażają zgodę, aby podjąć taki sposób życia, który był Jego udziałem - życia oddanego Ojcu i ofiarowanego za ludzi. Tajemnica Wieczernika sięga dalej: w nim Jezus Zmartwychwstały będzie wielokrotnie spotykał się ze swoimi uczniami. Wybranie tego miejsca będzie - z woli samego Chrystusa - zadaniem, aby to Wydarzenie Męki, Śmierci i Zmartwychwstania uobecniać „aż do skończenia świata". W każdym pokoleniu - począwszy od Apostołów - Jezus uczy nas tajemnicy zjednoczenia człowieka z Bogiem. Podstawowym wymiarem tej tajemnicy jest uświadomienie sobie obecności, bliskości i miłości Boga, który jest Ojcem. Odpowiedź człowieka ma się wyrażać w ufnym poddaniu się tej miłości.

Każdy z nas chce być szczęśliwy. Potrzebujemy do szczęścia obecności kochanego człowieka, zaspokojenia potrzeb życiowych, zdrowia, przyjaciół... Kiedy brakuje nam czegoś albo za kimś tęsknimy, prosimy Pana Boga, żeby nam to dał. Jest to wyraz naszego zaufania do Niego, wiary, że nas kocha i chce naszego szczęścia, i że jest wszechmocny, więc nie ma takiej rzeczy, która byłaby dla niego niemożliwa do zrobienia. Co więcej, Pismo Święte w wielu miejscach zachęca nas do proszenia Boga o to, czego potrzebujemy, i zapewnia, że nasze modlitwy zostaną wysłuchane. A jednak nie zawsze otrzymujemy to, czego tak pragniemy, nawet gdy się o to długo i wytrwale modliliśmy. Kochany człowiek umiera albo odchodzi, chorujemy, jesteśmy samotni, nie możemy znaleźć pracy, nie starcza nam na życie... Jest to bardzo trudna sytuacja, w której nasza wiara w dobroć, miłość i wszechmoc Boga zaczyna się walić. Rodzi się bunt - tym większy, im ufniej Mu wcześniej wierzyliśmy, podejrzenia, że nie zależy Mu na naszym szczęściu, że złośliwie bawi się nami jak zabawką albo specjalnie utrzymuje nas w nieszczęściu, żeby zmusić nas do błagania o litość. Zdarza się, że po takim rozczarowaniu ludzie w ogóle odchodzą od wiary w Boga...

„Ufność, którą w Nim pokładamy, polega na przekonaniu, że wysłuchuje On wszystkich naszych próśb zgodnych z Jego wolą. A jeśli wiemy, że wysłuchuje wszystkich naszych próśb, pewni jesteśmy również posiadania tego, o cośmy Go prosili". Kluczowe słowa tutaj to: „zgodnych z Jego wolą". Nie znaczą one, że Bóg zawsze robi złośliwie co innego, niż chcemy. Bóg jest miłością i jest też wszechwiedzący, dlatego wie, co jest dla nas dobre, i tego dla każdego z nas chce...

„Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić. Ten, kto we Mnie nie trwa, zostanie wyrzucony jak winna latorośl i uschnie. I zbiera się ją, i wrzuca do ognia, i płonie. Jeżeli we Mnie trwać będziecie, a słowa moje w was, poproście, o cokolwiek chcecie, a to wam się spełni. Ojciec mój przez to dozna chwały, że owoc obfity przyniesiecie i staniecie się moimi uczniami. Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Wytrwajcie w miłości mojej! Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej" - czyli Pan Jezus obiecuje, że spełni się wszystko, o co poprosimy, ale wiąże to jednoznacznie z przynoszeniem owocu, trwaniem w Jego miłości i zachowywaniem przykazań. A przykazania nie są złośliwymi zakazami, lecz mają rozszerzać dobro i miłość, chronić ludzi przed wyrządzaniem sobie nawzajem zła. Największe przykazanie to: „Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem. To jest największe i pierwsze przykazanie. Drugie podobne jest do niego: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego". Nawiasem mówiąc: „jak siebie samego" oznacza: ani mniej, ani więcej. Najpierw masz kochać siebie, a bliźniego tak samo.... a dopiero wtedy tak naprawdę zobaczysz jak Bóg wysłuchuje Twoich modlitw...

 

O. Dominik Libiszewski OSPPE

 

 
< Prev   Next >