Subscribe our Newsletters

Everyday Faith
Wyższe Seminarium Duchowne

Shrine Address

654 Ferry Road
PO Box 2049
Doylestown, PA 18901, USA

Tel. (215) 345-0600
      (215) 345-0601
      (215) 345-0607

Fax (215) 348-2148
info@czestochowa.us

Please make any donation to support The Shrine of Our Lady of Czestochowa.

Enter Amount:

Facebook
Bóg widzi w Tobie wszystko... widzi i dalej kocha! Print E-mail
Bóg widzi w Tobie wszystko... widzi i dalej kocha! I dalej puka do drzwi Twego serca...Każdy z nas nosi w sobie tysiące  pytań. Co więcej, człowieka, czyli każdego z nas - można „zdefiniować" jako istotę, która stawia pytania. To poszukiwanie nadaje kierunek naszemu życiu, a od znalezienia odpowiedzi zależy nasz sens.

W Ewangelii Jana często powtarzają się pytania skąd? i dokąd? Oto niepokój człowieka, który chce znać kierunek, w jakim zmierzamy. Ewangelia Jana - dając świadectwo tych pytań i poszukiwań - przynosi jednocześnie pokój i pewność: znacie drogę - odpowiada Jezus. Celem, do którego zmierzamy i zarazem sensem życia jest przebywanie w mieszkaniu Boga... Nieustanna troska o nasze domy, nasze mieszkania... umeblowanie, zabezpieczenie, piękno, a jaką powierzchnię w moim domu, mieszkaniu zajmuje sam Bóg... Jego znak w moim domu...? Jak po moim pielgrzymowaniu, moim życiu tutaj na ziemi będzie wyglądało moje mieszkanie w niebie?

Perykopa dzisiejszej Ewangelii rozpoczyna się od słów zapraszających do wiary: wierzycie w Boga? To zaproszenie, aby zobaczyć Ojca, aby  zaspokoić wszystkie nasze deficyty egzystencjalne, każdy głód, każde pragnienie, każde oczekiwanie, wszelką nadzieję. Filip powiedział słowa, które wydobył z najgłębszego dna w sercu. Wszyscy ogromnie pragniemy doznać czegoś takiego w życiu, co by nas absolutnie i na zawsze zaspokoiło. Większość z nas szuka zaspokojenia w alkoholu, seksie, narkotykach, biznesie, zaszczytach, obżeraniu się, internecie, pornografii, medytacjach transcendentalnych, kryształach, astrologii, buddyzmie, nakłuwaniu ciała igłami akupunktury, uspokajaniu się wahadełkiem, jogą lub wróżbami, wieszaniu sobie na ścianie portretów Harrego Pottera lub Madonny. Ale czy to zapokoi nasze dusze, czy to wszystko uspokoi nasze serca? Zupełnie nie - często wprowadzi jeszcze większy niepokój!

A modlitwa, adoracja, właściwie przeżyta Eucharystia, spowiedź - pamiętasz jak wtedy się czujesz... jaki masz pokój, lekkość i radość... Wtedy dopiero słowa Bł. Jana Pawła II zaczynają być myślą przewodnią ludzi żyjących w trzecim tysiącleciu - wypłyń na głębię, które nie będą sloganem, teorią, ale zaproszeniem i zobowiązaniem do wejścia w głęboką jedność z Jezusem.

Człowiek nosi w sobie wreszcie pytanie nie tylko o samego siebie, ale pyta także o wspólnotę. Szuka wspólnoty, a kiedy odnajdzie ją, pyta o jej definicję. Do jakiej grupy należę? Święty Piotr w dzisiejszym drugim czytaniu odpowiada: Wy jesteście wybranym plemieniem, królewskim kapłaństwem, narodem świętym, ludem Bogu na własność przeznaczonym. Nie należymy do jakiejś socjologicznie określonej grupy. Należymy do Kościoła - wspólnoty wiary, związanej z Bogiem przez Jezusa. Nasze spojrzenie na Kościół jest często - niestety - podobne do tego, jakie mamy w odniesieniu do wiary. Za mało jest w tym spojrzeniu odniesienia do żyjącego Boga, który stanął między nami - we wspólnocie, przez swojego Syna.

Jako ludzie nieustannie szukamy grup, grupeczek, kółek wzajemnej adoracji... nieustannie szukamy potwierdzenia naszej tożsamości w układach i przynależnościach, a nie w Jezusie... A przecież niezmiernie ważne jest to dla naszego stanu miłości do Boga, czy jesteśmy w Niego zapatrzeni, czy też tylko uznajemy obojętnie Jego istnienie, zezując na idoli tego świata. Nikt z nas nie musi się zastanawiać, gdzie zobaczyć twarz Boga - to oblicze Chrystusa. Bóg jest ludzki i daje się kochać, i naprawdę można Go dostrzec. Oblicze Jezusa to nie tylko ikona, to przede wszystkim słowa... to wydarzenia... to ludzie... to widać! Zatem, czy dostrzegasz w słowach Biblii oczy Ojca, które patrzą na ciebie? Czy dostrzegasz w swoim życiu, że jesteś strzeżony jak źrenica w oczach Boga?

Bóg bowiem potrafi dostrzec ciebie nawet wtedy, gdy wydaje ci się, że nie jesteś godny zauważenia przez kogokolwiek. Bóg widzi w tobie to, czego w sobie nienawidzisz. Widzi i dalej kocha!

Jedność z Jezusem sprawia, że uczymy się od Niego przenikliwości spojrzenia na nas samych, na innych, na świat. Im bardziej wpatrujemy się w oczy Boga, tym lepiej widzimy nie tylko Jego miłość, ale też braki naszej miłości. To poznanie siebie samych korzy nas przed obliczem Najwyższego. Bóg nie wycofał miłości do nas, mimo że dostrzega w nas nędzę, bałwochwalstwo, żądzę, kłamstwo, obłudę, chciwość, pazerność, mściwość. Bo Bóg kocha nas nawet wtedy, gdy my od Niego odchodzimy, uciekamy, wyrzucamy Go z naszego życia... Kiedy mamy w naszych mieszkaniach, nie tylko tych fizycznych, ale nade wszystko w mieszkaniach naszych serc wszystko i wszystkich tylko NIE JEGO... A On i tak wszystko czego dokonał, wszystko co uczynił i przez wszystko przez co przeszedł tutaj na ziemi uczynił po to, abyś TY i JA ... abyśmy mogli mieć kiedyś najpiękniejsze mieszkanie, najbardziej ekskluzywny aparatament jakim jest NIEBO...

O. Dominik Libiszewski OSPPE

 

 

 
< Prev   Next >