Subscribe our Newsletters

Everyday Faith
Wyższe Seminarium Duchowne

Shrine Address

654 Ferry Road
PO Box 2049
Doylestown, PA 18901, USA

Tel. (215) 345-0600
      (215) 345-0601
      (215) 345-0607

Fax (215) 348-2148
info@czestochowa.us

Please make any donation to support The Shrine of Our Lady of Czestochowa.

Enter Amount:

Podziekowania
Wielbimy Boga w Maryi Print E-mail

Jego Eminencja Ks. Prymas Senior Kard. Józef Glemp Homilia wygłoszona przez Ks. Prymasa Seniora Kard. Józefa Glempa w Doylestown, dnia 22 sierpnia 2010 roku

Najmilsi, Bracia i Siostry!  

„Rozradował się duch mój w Bogu, Zbawicielu moim" (Łk 1, 46) -  to słowa Maryi, które dziś  może za Nią powtórzyć każdy z nas. Z rozradowanym duchem przychodzimy do Doylestown, do Maryi czczonej w Częstochowie Amerykańskiej, i łączymy się duchowo z tysiącami Rodaków przybywających do Częstochowy w Polsce. Ta sama Maryja, Niepokalana Dziewica, czczona w cały świecie katolickim, szczególną jednak cześć odbiera w miejscach, gdzie głęboko zapuściła korzenie, w sanktuariach. Sanktuaria Maryjne są zawsze świątyniami Jej Syna, Jezusa Chrystusa. Wiele jest miejsc na świecie, i to w każdym kraju, gdzie Maryja zamieszkała w swoich sanktuariach. Są jednak Sanktuaria szczególne, z których blask promieniuje na sąsiednie kraje. I tak Matka Boża Meksykańska z Guadalupe jest szczególną patronką Ameryki Środkowej i Południowej, Matka Boska z Lourdes i z Fatimy przyciąga wiernych z całej Europy, a Matka Boska z Częstochowy w Polsce promieniuje na kraje wschodnie i południowe. To Ona upodobała sobie Doylestown w Ameryce, wiedząc, jak wielu tu jest Polaków, którzy w Ameryce mogą zapraszać innych do swojej Królowej. Uroczystość Maryi Jasnogórskiej przypada 26 sierpnia, ale my czcimy Ją tutaj w poprzedzającą niedzielę i łączymy się duchowo z tymi najmłodszymi sanktuariami Czarnej Madonny Częstochowskiej, które powstały przed kilku laty - w Australii i w Afryce Południowej, zawsze pod opieką zakonu Ojców Paulinów.

 Maryja uczy słuchać Słowa Bożego

        Przychodzimy do Maryi nie tylko z wylewnymi uczuciami, przychodzimy, by słuchać mądrości Bożej i słów do nas skierowanych w liturgii Kościoła. Maryja była pilną słuchaczką Słowa Bożego. Łukasz Ewangelista odnotowuje: Ona „zachowywała wszystkie te słowa w swym sercu" (Łk 2, 51). My mamy także zasłuchać się w treści czytań liturgicznych, bo one przekazują nam mądrość samego Boga, który nas poucza, jak należy żyć.

Pierwsze czytanie dziś opowiada nam o mądrości Boga. Mądrość to taka dogłębna znajomość rzeczy, że nie ma pomyłki. Bóg stwarzając świat posługiwał się mądrością, ona była w Nim zanim rozpoczął dzieło stwórcze. Patrzymy na ogromny mechanizm kosmosu, jaka to niesłychana wiedza i mądrość! Bóg nie tylko stworzył świat i wprawił go w ruch, ale pamięta o jego rozwoju. To czuwanie nad światem nazywamy Opatrznością Bożą. Jej troską ogarnięte są także drobiazgowe sprawy ludzkie.

          Kościół uważa, że Maryja jest najpiękniejszym dziełem mądrości Bożej, bo w Maryi nie tylko dojrzała wiedza, ale także w sposób najdoskonalszy osiadła miłość. Maryja jest „Stolicą Mądrości", ale Ona nazwana jest także „Domem Złotym" i „Matką Najmilszą", która umie znaleźć wyjście z mrocznych zaułków. Mądrość bowiem to nie tylko uczona wiedza. Umysły ludzkie potrafiły wymyśleć zdumiewające maszyny i aparaty, ale gdzie jest mądrość aparatów, jeżeli one służą niesprawiedliwości albo wręcz zabijaniu ludzi? Mądrość Boża ukazuje się w Ewangelii. Dziś wysłuchaliśmy bardzo prostego opowiadania o tym, co się zdarzyło w Kanie Galilejskiej. Po zawarciu ślubu przyjęcie weselne odbywało się zapewne w gospodzie. Zaprosili dużo gości, także Jezusa z uczniami, bo Matka przybyła już wcześniej. Nie obliczono dobrze zasobów wina, mogło go zabraknąć, ale w końcu wesele by się przecież odbyło. W potrzebach ludzkich swą pomoc okazała Maryja. Mądrość i dobroć Maryi przejawiła się w następujących momentach: Pierwsza zauważyła brak wina i postanowiła dyskretnie temu zaradzić. Potem przygotowała sługi do wykonania poleceń Jezusa. Wreszcie wyprosiła u Jezusa, aby użył swej niezwykłej mocy, po prostu wymogła na swoim Synu dokonanie cudu. Cud się stał. Został wyproszony przez Maryję. Kto na tym cudzie skorzystał najwięcej? Ktoś odpowie: Goście weselni, bo dobrego wina był dużo, może ze sześćdziesiąt litrów. Nie, to nieprawda. Najbardziej skorzystali Apostołowie, bo uwierzyli Jezusowi, a byli początkującym zespołem. Przyjąć wiarą Chrystusa jako Przewodnika i Wodza, przyjąć Go jako dar dla własnego życia wiecznego - to jest istotna mądrość.

                   Zachwyt dla Matki Jezusa

          Pozwólcie, Bracia i Siostry, na akcent osobisty. Jako Prymas Polski przeżywałem zawsze uroczystość Matki Boskiej Częstochowskiej na Jasnej Górze. Jako Prymas Senior mogę to święto przeżywać w Częstochowie Amerykańskiej, a ponieważ byłem tu już kilkakrotnie, mogę wyrazić podziw dla dzieła ducha i wiary, z których sanktuarium Doylestown wyrasta. Do tego podziwu względem wzrastającego dzieła Amerykańskiej Częstochowy włączam osobę wielkiego czciciela Maryi ks. Kardynała Jana Króla z Filadelfii i paulina, ojca Michała Zembrzuskiego, odważnego pomysłodawcę modlącej się Częstochowy na ziemi amerykańskiej. 

Wielkim znakiem dla Polski jest ogromny cmentarz pochowanych tu Polaków, którzy pochodząc z różnych krańców naszego globu, tutaj zechcieli złożyć swoje ciała. Ten polski cmentarz nie jest ciszą śmierci, on jest głośny niezwykłą pamięcią losów ludzi spod znaku Orła Białego. Jest to miejsce zbliżania się Rodaków do siebie - tych żyjących i ich ojców, którzy przechodzili drogę z niewoli do wyzwolenia i zasłużyli na spoczynek w grobach na wolnej, błogosławionej ziemi.  

          Maryja zbliża do siebie ludzi, ale zbliża także narody. Mój podziw budzą dwie równoległe ściany Sanktuarium, stanowiące witraże z setkami scen historycznych. Jedna ściana to prezentacja wydarzeń opromienionych światłem wiary chrześcijańskiej, dokonanych w Ameryce, a druga ściana utkana witrażami - to tysiącletnie dzieje Polaków. Bogata wiedza o dwóch narodach, zawarta w artystycznej wizji, została umieszczona w Maryjnej Świątyni w Doylestown.

          Człowiek potrzebuje kontaktu z drugim, szczególnie kontaktów życzliwych. Możemy się spotykać w szkołach, w urzędach, w supermarketach i tam zawierać znajomości. Jednak jesteśmy najbliżsi sobie, gdy stajemy przy Matce Chrystusa, bo Ona jest także naszą Matką. Czujemy się wtedy przed Nią równi: młodzi i starzy, biedni i bogaci, profesorowie i uczniowie, chłopcy i dziewczęta. Jeszcze lepiej to odczuwamy podczas coraz częściej organizowanych pielgrzymek, gdy jeden drugiemu musi pomagać - fizycznie i duchowo. To nie prosta okoliczność sprawia, że wzrasta życzliwość i przyjaźń, to sprawia nadprzyrodzona obecność Matki Najświętszej. 

                  Nie tylko po różach

        Nasza droga przez życie nie biegnie tylko w uśmiechach, nie tylko po różach. Maryja przeżywała Kalwarię świadoma zapowiedzi Symeona, że Jej duszę przeniknie miecz boleści. Cieszymy się, gdy zauważamy, że w Polsce przez pracę Kościoła umacnia się Królestwo Boże, a w Ojczyźnie długi okres militarnego pokoju umacnia dobrobyt społeczny. To nie znaczy, że nie zauważamy zła, które czyni nas ociężałymi, osłabłymi. Zasłaniane są ważne sprawy a prowokowana jest walka o małe. Krzyż i walka o jego ocalenie to święta sprawa i źle jest, gdy używa się go do przepychanek ulicznych. Krzyż postawiony przez Harcerzy, o którym głośno w świecie, miał iść na czele pielgrzymki akademickiej na Jasną Górę, była to intencja czysta. Inne manipulacje tym krzyżem są podejrzane.

Pomyślmy, ile mamy w Polsce spraw bardzo ważnych do załatwienia: bronić życia, każdego - dojrzałego i nienarodzonego; pomagać kobiecie i mężczyźnie zawrzeć godne małżeństwo; otaczać opieką rodzinę płodną i kochającą, zapewnić godne warunki wychowania dzieci. Szlachetne rzeczy łatwo popsuć okrzykami, propagandą, pieniędzmi. Do naprawy potrzebne są inne środki. Odkrył je św. Paweł, gdy pisał do Koryntian: "A moje nauczanie i przepowiadanie nie opierało się na mądrych wywodach, ale na ukazywaniu Ducha i mocy" (I Kor 2, 4).

          Bracia i Siostry, idźmy do naszych zajęć z mocą Ducha św., bo świat nie potrzebuje czołgów i amunicji, potrzebuje Ducha św., potrzebuje zachęty Maryi, byśmy pełnili wolę Jej Syna. Amen.

 

 
< Prev   Next >