Subscribe our Newsletters

Everyday Faith
Wyższe Seminarium Duchowne

Shrine Address

654 Ferry Road
PO Box 2049
Doylestown, PA 18901, USA

Tel. (215) 345-0600
      (215) 345-0601
      (215) 345-0607

Fax (215) 348-2148
info@czestochowa.us

Please make any donation to support The Shrine of Our Lady of Czestochowa.

Enter Amount:

Podziekowania
Wniebowzięta - Hetmanka Naszej Ojczyzny prowadzi nas do Królestwa Niebieskiego Print E-mail

Święto Żołnierza w Amerykańskiej Częstochowie, 2010 „Potem ukazał się wielki znak na niebie:

Niewiasta obleczona w słońce

i księżyc pod jej stopami,

a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu"

(Ap 12, 1).

 

 

Drodzy Ojcowie Paulini, Stróże Tego Sanktuarium,

Kapłani, Siostry i Bracia Zakonni,

Kombatanci, Pielgrzymi,

Siostry i Bracia zebrani w tym świętym miejscu by uczcić Matkę Wniebowziętą.

 

Miesiąc sierpień obfituje w święta i uroczystości maryjne, a także w liczne pielgrzymki do duchowej stolicy naszego kraju. Dla nas, Polaków, jest to miesiąc szczególnie bliski jak maj, ze względu na cześć, jaką oddajemy Maryi, Matce Bożej Częstochowskiej - Królowej Polski.

To właśnie dzisiaj, serca milionów Polaków w kraju i za granicą łącza się duchowo z Jasnogórskim Sanktuarium, aby wraz z obecnymi tam pasterzami Kościoła pod przewodnictwem Księdza Prymasa i rzeszą pielgrzymów, we wspólnej modlitwie raz jeszcze powtórzyć głębokie w swej treści słowa: „Z dawna Polski Tyś Królową, Maryjo, Ty za nami przemów słowo, Maryjo! Miej w opiece naród cały, Który żyje dla Twej chwały, Niech rozwija się wspaniały, Maryjo!" Powtórzymy je także 26 sierpnia.

Dziś, na sposób uroczysty, przypominamy słowa Sługi Bożego papieża Piusa XII z buli Munificentissimus Deus ogłaszającej dogmat Wniebowzięcia Matki Bożej 60 lat temu:

„Wielka Matka Boga, Jezusa Chrystusa, ‘jednym i tym samym rozporządzeniem' Opatrzności, w przedziwny sposób niepokalana w poczęciu, nieskalana Dziewica w Boskim macierzyństwie, doskonała towarzyszka Boskiego Zbawiciela, odnoszącego pełne zwycięstwo nad grzechem i jego skutkami, otrzymała jako najwspanialsze zwieńczenie swych przywilejów dar wolności od zepsucia cielesnego, i podobnie jak Syn, po zwycięstwie nad śmiercią, została z ciałem i duszą wzięta do chwały niebios, by tam zajaśnieć jako Królowa zasiadająca po prawicy swego Syna ‘nieśmiertelnego Króla wieków'. Tak więc Wniebowzięcie Maryi jest dla niej darem i nagrodą, a dla nas zaś światłem i drogą do nieba".

 

1.      Królowa dana polskiemu narodowi

Umiłowani Bracia i Siostry. Zgodnie z tym uroczystym orzeczeniem Kościoła, Maryja Wniebowzięta jaśnieje jako Królowa zasiadająca po prawicy swego Syna. Miłość Boga objawiona w Jezusie Chrystusie jest miłością obejmującą cały rodzaj ludzki - wszystkie narody i zarazem każdego człowieka z osobna. Taką samą cechę powszechności a zarazem osobistej bliskości posiada miłość Maryi Wniebowziętej. Jest to miłość obejmująca wszystkich ludzi i jednocześnie osobiście każdego człowieka.

Ale w tajemniczych planach Bożej Opatrzności została ustanowiona jeszcze jedna cecha macierzyńskiej miłości Maryi. Bóg Trójjedyny zapragnął, aby Jego Boska odwieczna miłość docierała do serc ludzkich przez Maryję także w wymiarze danego, konkretnego narodu jako cząstki rodzaju ludzkiego. W tym znaczeniu tak wiele narodów na świecie, a wśród nich także nasz polski naród, zwraca się do Maryi, nadając Jej tytuł swojej Matki i Królowej.

Nie sposób więc zrozumieć dziejów naszej Ojczyzny bez uznania macierzyńskiej miłości Maryi wobec każdego z nas. Ale nie sposób również zrozumieć, jak napisałem dwa lata temu w liście zatytułowanym „Pamięć i odpowiedzialność", skierowanym do Polonii całego świata, dziejów polskiej emigracji, bez uświadomienia sobie, że Maryja została dana narodowi polskiemu jako jego siła i obrona w drodze do Królestwa Niebieskiego.

Owszem, nie brakowało w historii takich chwil, w których losy naszej Ojczyzny starano się raz na zawsze oderwać od kultu Matki Bożej. Ci, którzy do tego oderwania dążyli wiedzieli, że gdyby im się to udało, wówczas „dusza polska" zostałaby pozbawiona bodaj najcenniejszego spoiwa, jakim Bóg obdarzył w swej miłości nasz naród na przestrzeni tylu już wieków.

A jednak jak do tej pory, i da Bóg że tak będzie zawsze, pomimo bolesnych i krwawych kart w historii Polski, wciąż nasze serca pielgrzymują fizycznie i duchowo do Jasnogórskiej Pani, z modlitwą znaną od dziecka: Maryjo, miej w opiece naród cały, który żyje dla Twej chwały; niech rozwija się wspaniały, Maryjo!

Polsko, Ojczyzno Jana Pawła II, nasza Ojczyzno, pozostań przy sercu Maryi, Królowej naszego Narodu!

 

2.      Matka naszej nadziei - Przewodniczka do nieba

Najmilsi Bracia i Siostry. Chciałbym Wam powiedzieć, że ile razy - czy to w  diecezji radomskiej, czy też będąc w innych miejscach, i w Polsce i za granicą - przemawiam na temat kultu Matki Bożej, za każdym razem głęboko odczuwam tę niewyrażalną w słowach nadzieję, jaką my, Polacy, wiązaliśmy, wiążemy i zawsze będziemy wiązać z Matką Jezusa Chrystusa.

Głębi tej nadziei nie da się ująć w żadne statystyki o charakterze czysto społecznym, czy kulturowym. Tej nadziei polskiego narodu złożonej w Maryi, Matce Jezusa, nie sposób uchwycić językiem badań i obserwacji, zredukowanych do wymiarów psychologicznych czy socjotechnicznych. W tej sprawie potrzebny jest inny głos i inny rodzaj spojrzenia. Potrzebna jest wiara i miłość do Maryi.

Dzięki spojrzeniu wiary przenikniętej nadzieją, zarówno ten, który przemawia o Maryi, jak i ci, którzy o Niej słuchają - wzajemnie się rozumieją, bo spotykają się w jednej duchowej przestrzeni, w której króluje Jezus, a wraz z nim Jego Matka, Maryja.

Miał więc wiele racji ktoś, kto powiedział, że nas Polaków - w kraju i poza jej granicami - wychowały i wychowują trzy święte Matki: najpierw Matka, która nas urodziła i wykarmiła; później Matka, jaką dla każdego z nas jest Kościół, ale także Maryja, Matka, którą z wysokości krzyża przekazał całej ludzkości umierający Odkupiciel, mówiąc do św. Jana: „Oto Matka Twoja" (J 19, 27).

Czyż o tej woli Jezusa, aby do Królestwa Niebieskiego prowadziła nas Jego Najświętsza Matka nie świadczy wymownie choćby ta przepiękna świątynia, w której się obecnie znajdujemy? Amerykańska Częstochowa świadczy o wierze naszych Rodaków w Stanach Zjednoczonych i o ich nadziei, którą złożyli w Maryi.

Ta świątynia Matki Bożej Częstochowskiej jest szczególnie bliska Polakom żyjącym z dala od Ojczyzny. Ale ta świątynia jest żywą Ewangelią przede wszystkim o innej Ojczyźnie - tej ostatecznej, przy Bogu w chwale Królestwa Niebieskiego. Niezwykła i głęboka jest w tej świątyni więź pomiędzy królowaniem Jezusa w niebie a Wniebowzięciem Jego Najświętszej Matki.

Jezus wstępując do swego umiłowanego Ojca otworzył nam bramy nieba, a tym samym potwierdził ostateczny cel naszego doczesnego życia. Tym celem jest życie wieczne z Bogiem w Trójcy Świętej Jedynym. Tym celem jest nasza Ojczyzna w niebie. I w stronę tego właśnie celu prowadzi nas Maryja, Matka Jezusa i Matka nasza - Królowa Polski.

Dlatego, Najmilsi Bracia i Siostry, Maryja z duszą i ciałem wzięta do chwały nieba, jest dla nas najlepszą duchową Przewodniczką, dzięki której głębiej rozumiemy, jak wielkim szczęściem będzie przebywać z Bogiem na wieki. Już teraz, patrząc w oczy Maryi, Pani i Królowej nieba i ziemi, zdaje się jakbyśmy patrzyli w tamten, niemal zupełnie nieznany nam świat, który określamy słowem: niebo.

Nie jest więc rzeczą przypadkową, że na Maryję jako Przewodniczkę do nieba wskazał Ojciec Święty Benedykt XVI w encyklice o chrześcijańskiej nadziei Spe salvi. Podobnie jak jego poprzednik na Stolicy Piotrowej, Sługa Boży Jan Paweł II, obecny Ojciec Święty zadaje sobie bowiem sprawę, że sami, jako ludzi słabi i grzeszni, nie jesteśmy w stanie ani za niebem tak naprawdę tęsknić, ani tajemnicy nieba przynajmniej częściowo zrozumieć.

Tak, potrzebujemy Matki.

Potrzebujemy duchowej Przewodniczki.

Potrzebujemy głosu i przykładu Maryi Wniebowziętej.

Zwłaszcza gdy pojawia się w naszym życiu nieuporządkowane przywiązanie do tego, co doczesne i przemijające. Bo z tego nieporządku sumienia biorą się później bolesne pomyłki życiowe - rodzinne i społeczne - gdy zamiast „gromadzić sobie skarby w niebie", nastawiamy się na zdobycie tego, co wydaje nam się w tym życiu absolutnie ważne i konieczne.

Niestety, jak pisze Benedykt XVI we wspomnianej encyklice, są nawet i tacy, których na samą myśl o niebie i o życiu wiecznym ogania lęk, przerażenie i trwoga. Tego rodzaju reakcja może być uznana, zdaniem Ojca Świętego, za przejaw głębokiego zagubienia wielu współczesnych ludzi, dla których wszystko w tym życiu jest ważne, ale nie Bóg, nie wiara i nie perspektywa życia wiecznego w chwale Jezusowego Królestwa.

 

3.      Maryja - Patronka całej Polonii

Drodzy Bracia i Siostry. Życie codzienne w warunkach emigracyjnych potwierdza, niestety, ten smutny obraz współczesnego człowieka. Dla wielu naszych rodaków rozproszonych po całym świecie, dzień opuszczenia Ojczyzny rozpoczyna bolesny proces stopniowego oddalenia się od Boga, od wiary oraz od wspólnoty z bliskimi.

Może nawet wielu spośród waszych bliskich - z rodziny, znajomych czy przyjaciół - przeżywa obecnie taki stan moralnego zagubienia, w którym prawda o Bogu i niebie przestała mieć już większe znaczenie, a takie słowa jak: Kościół, wiara, przykazania, rodzina, Ojczyzna, patriotyzm - stały się słowami obcymi, wstydliwymi i krępującymi. Ale nawet wobec tych i tym podobnych zawiłych i krętych ścieżek ludzkich losów, Bóg nigdy nie przestaje być Bogiem niezgłębionego miłosierdzia.

Dlatego aby poszczególni ludzie, ale także całe społeczności i środowiska budziły się ze snu niewiary, wątpliwości i moralnego zamętu, sam Bóg - poprzez posługę i nauczanie Kościoła - wciąż wskazuje właśnie na Maryję Wniebowziętą jako niezawodny znak nadziei. Ukazuje Maryję jako Gwiazdę Przewodnią - Matkę, która niezmiennie zdaje się wypowiadać słowa z Kany Galilejskiej: Uczyńcie wszystko, cokolwiek mój Syn wam powie (por. J 2, 5). Słowa te stanowią po dziś dzień, i stanowić będą do końca świata podstawowe przesłanie, jakim Maryja obdarza ludzkość z głębi swej macierzyńskiej miłości.

Tak współdziałała Maryja ze zbawczym dziełem Syna za swojego życia ziemskiego, i tak czyni nieprzerwanie już od dwóch tysięcy lat. I czy to będzie w Fatimie, czy to będzie w La Salette, czy też - jak 152 lata temu w Lourdes - nasza Pani i Królowa, na mocy niezbadanych dróg Bożej Opatrzności przybywa do nas z nieba; przybywa do nas, gdy jesteśmy często zagubieni na drogach doczesnego życia, aby mówić nam o niebie, i aby w ten sposób przypominać nam o drodze prowadzącej do wiecznego Królestwa Jej Boskiego Syna.

Pisze św. Paweł: „I Jak w Adamie wszyscy umierają, tak też w Chrystusie wszyscy będą ożywieni, lecz każdy według własnej kolejności. Chrystus jako pierwszy, potem ci co należą do Chrystusa, w czasie Jego przyjścia" (1 Kor 15, 22-23). Nie ulega wątpliwości, że ten sam cel, jaki został wyznaczony pierwszym uczniom Jezusa, pozostaje niezmiennie aktualny także i dziś, na początku trzeciego tysiąclecia wiary. Ale nie ulega też wątpliwości, że ten sam cel: aby znać prawdziwego Boga i uznać w Jezusie Chrystusie Jedynego Zbawiciela świata, pozostaje zadaniem także dla wszystkich, którzy pozostają - czasowo lub na stałe - z dala od swojej Ojczyzny.

O tym zaś, że jest to zadanie i posłannictwo w dzisiejszym świecie niełatwe do spełnienia - nie muszę Wam tutaj mówić. Sami dobrze wiecie, że ktoś przebywający z dala od Ojczyzny, jeśli chce być w swoim środowisku świadkiem Jezusa, to musi się przygotować na nieraz wielkie próby, aby zachować w sobie autentyczną wiarę, przywiązanie do Kościoła, miłość do Matki Najświętszej i pozostać wiernym przykazaniom, które są wyznaczoną przez Boga drogą do życia wiecznego.

 

4.      Wdzięczność za maryjne świadectwo

Mając więc świadomość zamętu moralnego w dzisiejszym świecie, chciałbym w tym miejscu wyrazić wdzięczność i podkreślić, jak bezcenne jest każde Wasze autentyczne świadectwo o Jezusie i otrzymanym od Niego powołaniu do życia wiecznego.

Bo jest dzisiaj za co Boga przepraszać, ale jest także dzisiaj za co Bogu dziękować w tej pięknej świątyni Amerykańskiej Częstochowy. Bo rzeczywiście jakże są to podnoszące na duchu przykłady - przykłady Waszej wierności i stałości, przykłady autentycznej obrony prawdy w duchu chrześcijańskiego rozumienia daru wolności, oraz połączenia miłości do Ojczyny w niebie z miłością do Ojczyzny na ziemi.

Pomimo wielu trudności, nie brakowało i nie brakuje tych, którzy nie odrzucają wiary, ale przeciwnie, jeszcze bardziej w realiach emigracyjnych zaczynają rozumieć jej wartość, potrafią wiary bronić, o niej rozmawiać i traktować ją jako podstawowe źródło porządkujące osobiste i rodzinne plany i zamiary.

Za to wierne świadectwo Polonii na całym świecie, także i tutaj, w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie, nie wystarczyłoby słów wdzięczności podczas naszego dzisiejszego spotkania. Te zaś słowa podziękowań i uznania, proszę, niech przyjmują nade wszystko Czcigodni Bracia Paulini i wszyscy Kapłani - wszelkich stopni i godności, a także osoby życia konsekrowanego - z zakonów męskich i żeńskich, a także Kombatanci obchodzący dziś swoje święto.

Niech Jezus, który przez swoje wstąpienie do Ojca w niebie otworzył nam bramy swojego Królestwa i wziął do siebie swoją Matkę, błogosławi wszystkim, którzy w Jego imię, idą na cały świat z wiarą w prawdziwego Boga! Niech błogosławi wszystkim, dla których Ewangelia nie jest pamiątką z przeszłości, ale Księgą życia - i to życia wiecznego! Niech błogosławi tym, w których sercach są głęboko zapisane zasady chrześcijańskie - w swoich myślach i słowach, aby później znalazły swój wyraz w dobrych czynach w realiach codziennego życia z dala od Ojczyzny.

 

5.      Matka Boża Zielna - Hetmanka naszego Narodu

I na zakończenie, pragnę wypowiedzieć słowa wdzięczności wobec tych, którzy szczególnie poświęcili swoje życie w obronie wiary i wolności. Wielu oddało swoje życie i już dzisiaj przeszli do Ojczyzny wiecznej. Za nich gorąco się dzisiaj modlimy do Boga za przyczyną Maryi wziętej do nieba.

Uroczystość Wniebowzięcia w polskiej tradycji ludowej nazywa się świętem Matki Bożej Zielnej. Zofia Kossak pisze: „Pobożność ludu polskiego uwiła Jej wieniec legend piękniejszy niż dożynkowy. Najświętsza ochraniała dłonią przed jastrzębiem gniazdo skowronka, przyjaciela rolnika... Tej Opiekunce, Matce miłości pięknej i nadziei świętej lud polski składa zboża i zioła w dniu Jej Wniebowzięcia.  Ona poniesie je ze sobą niby wonny oddech ziemi - hołd Stworzycielowi od Jego stworzenia, Rzeczniczka wszystkich potrzeb i nędz świata. Przewodnica miłosierdzia, odziana w koronę uwitą z kłosów, zroszoną kroplami znojnego ludzkiego potu".

Uroczystość Maryi Wniebowziętej, Bracia i Siostry, jakby konsekruje naszą codzienną szarą pracę i trud, cierpienie i krzyż. Maryja Wniebowzięta przypomina nam, że przez pracę, trud i krzyż idzie się drogą do nieba. Matka Boska Zielna, to wzruszające dla nas Polaków na całym świecie, święto owoców ludzkiej pracy i Bożego błogosławieństwa.

Jakże dobrze zrozumieli to nasi polscy żołnierze, którzy na różnych frontach oddali życie za Chrystusa, za Kościół, za wolność naszej Ojczyzny. Oni są dla nas ogromnym darem - darem dla Ojczyzny, kochanej Polski i tej nowej, na amerykańskiej ziemi. Wielu z nich cieszy się, jak wierzymy głęboko, nagrodą życia wiecznego za ich trudy, tułaczkę i krzyż. Krew i łzy polskich żołnierzy muszą zaowocować. Oni dla obrony Ojczyzny budowali barykady, zwłaszcza 90 lat temu w czasie „Cudu nad Wisłą", jak również w czasie Powstania Warszawskiego.

Siostry i Bracia, trzeba nam dzisiaj budować inne barykady, które uchronią naszą Stolicę i naszą Ojczyznę przed groźniejszymi niebezpieczeństwami. One muszą bronić przed zatruciem ducha dzieci i młodzież, muszą bronić przed falą nieuporządkowanego seksu, pijaństwa, rozwiązłości i narkotyków, które nam funduje zjednoczona Europa i inne bogate społeczeństwa poprzez różne parady i dziwne spotkania. Dumna Stolico z tamtych powstańczych zrywów, zachowaj niepokonanego ducha, jak to uczyniłaś 90 lat temu w czasie „Cudu nad Wisłą" i 66 lat temu w czasie Powstania Warszawskiego. Krew i łzy twoich synów i córek, Warszawo i Polsko, nie mogą iść na marne i wyschnąć bezowocnie na oczach naszego pokolenia. One muszą przetrwać na dalszą chwałę naszej Ojczyzny, Ojczyzny Jana Pawła II i zaowocować piękną duszą Polaka w kraju i na emigracji. Budujmy więc wszyscy duchowe barykady oparte na głębokiej wierze, nadziei i miłości, po to:

- aby młode pokolenie nie zagubiło drogi dobra i nie utraciło świadomości grzechu;

- aby na polskiej ziemi nie był daremny Krzyż Chrystusa i nie zabrakło ufności w Boże miłosierdzie;

- aby Naród Polski, jak przez wieki żył dalej dla Bożej chwały i czci Matki Najświętszej, a jego rodacy kochali się wzajemnie i podawali sobie dłonie do zgody i przebaczenia;

- aby Naród Polski zachowywał zwyczaje religijne i narodowe, pielęgnował wartości chrześcijańskie, dawał przykład niezłomności ducha w zjednoczonej Europie i wołał do świata, że nie można oddzielać ziemi od nieba i nieba od ziemi. Niech nam w tym dopomaga Matka Boża Wniebowzięta, Hetmanka naszego Narodu, który żyje dla Jej chwały.

Drodzy Pielgrzymi!

Człowiek jest drogą Kościoła, ale także drogą Ojczyzny i do Ojczyzny, tej ziemskiej i tej niebieskiej, do której zawsze prowadziła Maryja, Hetmanka naszego Narodu. Bohaterscy żołnierze szli w imię Bogarodzicy i dali świadectwo, że nie kończąca się miłość w niebie (1 Kor 13, 13) rozpoczyna się od miłości tu, na ziemi. Korona chwały jest owocem krzyża.

Kwiaty ścięte do bukietu na Zielną więdną i umierają, ale my za bramą śmierci, rozkwitamy i rodzimy się dla nieba, do nowego życia, jak ziarno wrzucone do ziemi. „Przecież to, co siejesz - pisze św. Paweł - nie ożyje, jeżeli wprzód nie obumrze (1 Kor 15, 36). Nasi żołnierze obumarli dla Chrystusa i Kościoła, aby przynieść obfity owoc wolności dla naszej Ojczyny. Za ich ofiarę życia i miłości, na wasze ręce, Drodzy Kombatanci, dzisiaj, w uroczystość Matki Bożej Wniebowziętej, składamy nasz najgłębszy szacunek, podziw i chrześcijańską wdzięczność. Bóg Wam zapłać drodzy Weterani!

A my wszyscy, Drodzy Bracia i Siostry, idźmy wytrwale do domu Ojca szlakiem życia codziennego, pod przemożną opieką Maryi, Hetmanki naszego Narodu, którą Syn, a nasz Pan, Jezus Chrystusa, uczynił dla nas i dla całego świata światłem i drogą do Królestwa Niebieskiego. Amen.

 

Amerykańska Częstochowa, 15 sierpnia 2010 roku

 

Abp Zygmunt Zimowski
Przewodniczący Papieskiej Rady
ds. Duszpasterstwa Służby Zdrowia

Watykan 

 

 

 

 
< Prev   Next >