Subscribe our Newsletters

Everyday Faith
Wyższe Seminarium Duchowne

Shrine Address

654 Ferry Road
PO Box 2049
Doylestown, PA 18901, USA

Tel. (215) 345-0600
      (215) 345-0601
      (215) 345-0607

Fax (215) 348-2148
info@czestochowa.us

Please make any donation to support The Shrine of Our Lady of Czestochowa.

Enter Amount:

Podziekowania
Homilia wygłoszona dla Pieszej Pielgrzymki podczas Mszy świętej w Amerykańskiej Częstochowie Print E-mail

Ks. bp Wojciech Polak delegat Episkopatu Polski ds. Polonii Homilia ks. bp Wojciecha Polaka delegata  Episkopatu Polski  ds. Polonii została wygłoszona 8 sierpnia 2010 r. na Mszy św. z okazji przybycia Pieszej Pielgrzymki Polonii do Sanktuarium Matki Bożej Częstochowskiej w Doylestown.


Szczęśliwy naród wybrany przez Pana (Ps 33)

 

Ekscelencjo, Najdostojniejszy Księże Biskupie,

Kochani Współbracia w Chrystusowym Kapłaństwie!

Drodzy Kustosze Amerykańskiej Częstochowy, Ojcowie i Bracia Paulini,

Umiłowani w Panu, Siostry i Bracia!

Drodzy Pielgrzymi!

Po dniach pielgrzymowania stajemy razem na tym świętym miejscu, u stóp Matki i Królowej, w duchowej stolicy Polonii, w Amerykańskiej Częstochowie. Serca Wasze, Kochani Pielgrzymi, biją radością, że tutaj przed Maryją kończy się szlak Waszego pielgrzymowania. Kończy się więc podjęta przez Was wędrówka do sanktuarium, ale przecież nie kończy się wędrówka, którą nazywamy życiem. Ona nabiera może i tym razem jakiś nowych kształtów i sięga do korzeni nadziei, którą jest sam Bóg. Dlatego i my możemy powtórzyć za psalmistą: błogosławiony lud, którego Pan jest Bogiem, naród, który On wybrał na dziedzictwo dla siebie. Jesteśmy bowiem, jako ludzie wierzący, ludem wybranym przez Pana. Jesteśmy, jako chrześcijanie, narodem pielgrzymującym na tej ziemi.

Doroczne pielgrzymowanie jak w soczewce odbija i przypomina nam o tym pielgrzymowaniu przez ziemię. Podpowiada nam, że nasze ludzkie życie jest pielgrzymką, że jest pielgrzymką wiary, nadziei i miłości, że jest przejściem przez tę ziemię do Domu Ojca. I dlatego idziemy jako ludzie, którzy uwierzyli Bogu, jak uwierzył kiedyś Abraham, o którym w drugim czytaniu słuchaliśmy; usłuchał wezwania Bożego i wyruszył w drogę. Nasze życie wiary jest bowiem szczególną wędrówką z Bogiem, jest drogą nadziei, albowiem - jak słyszeliśmy - i dla nas wiara jest poręką tych dóbr, których się spodziewamy, dowodem tych rzeczywistości, których nie widzimy. Nie idziemy jednak za wymyślonymi mitami czy wzniosłymi opowiadaniami. Fundamentem naszej nadziei w naszej wędrówce wiary nie jest bowiem jakikolwiek bóg, ale - jak nam przypomniał w encyklice Spe salvi Benedykt XVI - ten Bóg, który ma ludzkie oblicze i umiłował nas aż do końca: każdą jednostkę i ludzkość w całości. Jego królestwo to nie wyimaginowane zaświaty, umiejscowione w przyszłości, która nigdy nie nadejdzie; Jego królestwo jest obecne tam, gdzie On jest kochany i dokąd Jego miłość dociera. Tylko Jego miłość daje nam możliwość trwania w umiarkowaniu, dzień po dniu, bez utraty zapału, który daje nadzieja w świecie ze swej natury niedoskonałym. Równocześnie Jego miłość jest dla nas gwarancją, że istnieje to, co jedynie mgliście przeczuwamy, a czego mimo wszystko wewnętrznie oczekujemy: życie, które prawdziwie jest życiem.

2.    Kochani Siostry i Bracia! Umiłowani przez Pana! W tej wędrówce, którą nazywamy życiem, doświadczamy Bożej miłości. Doświadczamy jej szczególnie w czasie naszych osobistych nocy wyzwolenia, tak jak kiedyś doświadczyli tej miłości, jak słyszeliśmy w czytaniu z Księgi Mądrości, wychodzący nocą z niewoli egipskiej Żydzi. Oni wówczas - mówi Autor Księgi Mądrości - nabrali otuchy wiedząc niechybnie, jakim przysięgom zawierzyli. Doświadczenie wyzwalającej mocy Boga niesie bowiem otuchę i nadzieję. Wiem, że tak wielu z Was w czasie tej pielgrzymiej drogi poprzez sakrament pojednania i pokuty, poprzez spowiedź na pielgrzymce, doznało takiego prawdziwego wyzwolenia i zaczerpnęło u źródła prawdziwej otuchy i nadziei. Mamy ją teraz ponieść w nasze życie, w życie naszych rodzin i  naszych parafialnych wspólnot, w życie naszych polonijnych społeczności, ale także w to codzienne życie naszej pracy i cierpienia, naszych zmagań i oczekiwań, w życie, które dla Was, Siostry i Bracia, toczy się pod tym amerykańskim niebem. I choć niejeden raz mieć będziemy może poczucie, że to wyzwolenie ze zła i grzechu nie jest przecież udziałem wszystkich, że tak wielu ludzi w różnych sytuacjach i okolicznościach, cierpi przeróżne zniewolenia i niewole, to i do nas, abyśmy nie tracili nadziei, mówi dziś Chrystus: nie bój się, mała trzódko. Nie bójmy się dawać świadectwo innym o naszej wolności, o naszej miłości do Boga, o naszym wyzwoleniu. Nie bójmy się, nie lękajmy się, jesteśmy jako chrześcijanie posłani do tego świata, aby być solą ziemi i światłem świata, aby być znakiem wyzwolenia i nadziei dla innych, aby głosić, że jest taka miłość, która w Jezusie Chrystusie ma moc zbawić człowieka, że tej miłości warto swoje życie zawierzyć i na niej budować swoje życie. Tak, człowiek jest odkupiony przez miłość - przypomniał nam w encyklice o chrześcijańskiej nadziei Ojciec Święty - i wyjaśniał, że właśnie to mamy na myśli, gdy mówimy: Jezus Chrystus nas «odkupił». Przez Niego nabraliśmy pewności Boga - Boga, który nie stanowi tylko dalekiej «pierwszej przyczyny» świata, gdyż Jego Syn jednorodzony stał się człowiekiem i o Nim każdy może powiedzieć: «Obecne życie moje jest życiem wiary w Syna Bożego, który umiłował mnie i samego siebie wydał za mnie» (Ga 2, 20). W tym sensie prawdą jest, że kto nie zna Boga, chociaż miałby wielorakie nadzieje, w gruncie rzeczy nie ma nadziei, wielkiej nadziei, która podtrzymuje całe życie (por. Ef 2, 12). Prawdziwą, wielką nadzieją człowieka, która przetrwa wszelkie zawody, może być tylko Bóg - Bóg, który nas umiłował i wciąż nas miłuje «aż do końca», do ostatecznego «wykonało się!» (por. J 13, 1; 19, 30). Kogo dotyka miłość, ten zaczyna intuicyjnie pojmować, czym właściwie jest «życie». Życia bowiem we właściwym znaczeniu nie mamy dla siebie ani wyłącznie z samych siebie: jest ono relacją. Życie w swojej pełni jest relacją z Tym, który jest źródłem życia. Jeśli pozostajemy w relacji z Tym, który nie umiera, który sam jest Życiem i Miłością, wówczas mamy życie. Wówczas «żyjemy».

3.   Umiłowani w Panu Siostry i Bracia! Wyruszyliście w tym roku na szlak pielgrzymkowy, aby nie tylko doświadczyć tej pełni życia, jaką jest Bóg, ale także, aby zaczerpnąć moc i siłę do bycia świadkami tej nowości życia i tej miłości w świecie. Towarzyszyły Wam w drodze dwa uzupełniające się nawzajem wezwania: bądźcie świadkami miłości i zło dobrem zwyciężaj. W dzisiejszej Ewangelii sam Jezus Chrystus poprzez trzy przypowieści ukazuje nam, że oczekiwanie Jego przyjścia, powinno tym bardziej pobudzać nas do intensywnego życia, obfitującego w dobre dzieła. Dziś, w Castel Gandolfo, w czasie południowej modlitwy Anioł Pański, Ojciec Święty Benedykt XVI, wyjaśniając nam te Chrystusowe słowa z dzisiejszej Ewangelii wskazywał, że jest w nich zawarte wezwanie, jest zachęta do korzystania z rzeczy bez egoizmu, żądzy posiadania i panowania, ale zgodnie z logiką Boga, logiką wrażliwości na drugiego, logiką miłości. Tej właśnie logiki Boga, logiki wrażliwości na drugiego, logiki miłości, uczymy się tutaj, u stóp Matki, tak jak w drodze chcieliście tej właśnie logiki chrześcijańskiego życia uczyć się przy naszym nowym błogosławionym kapłanie, przy bł. Księdzu Jerzym Popiełuszce. Taką bowiem logikę Boga, logikę wrażliwości na drugiego, logikę miłości ukazywał i ukazuje nam Maryja, kobieta prawdziwie otwartych na drugiego i jego potrzeby oczu i wrażliwego serca. Wyczuwamy to - wskazywał nam w encyklice Bóg jest miłością Benedykt XVI - w cichych gestach, o których mówią ewangeliczne opowiadania o dzieciństwie. Widzimy to w delikatności, z jaką w Kanie dostrzega potrzebę małżonków i przedstawia ją Jezusowi. Widzimy to w pokorze, z jaką przyjmuje to, że 

pozostaje w cieniu w okresie publicznego życia Jezusa, wiedząc, że Syn musi teraz założyć nową rodzinę i że godzina Matki nadejdzie dopiero w chwili krzyża, która będzie prawdziwą godziną Jezusa (...) Maryja, Dziewica, Matka, ukazuje nam, czym jest miłość i skąd pochodzi, skąd czerpie swoją odnawianą wciąż na nowo siłę. Czym jest prawdziwa miłość i skąd pochodzi, skąd czerpie swoją wciąż odnowioną siłę, pokazuje nam również nasz błogosławiony ks. Jerzy Popiełuszko. Jest to bowiem miłość, która nie tylko jest zdolna zło dobrem zwyciężać, ale także uczynić człowieka prawdziwie i wewnętrznie wolnym - jak modlił się w Bydgoszczy na zakończenie odmawianego wówczas różańca, zaledwie na chwilę przed męczeńską śmiercią ks. Jerzy - wolnym od nienawiści i pragnienia zemsty.

4.      Dziś, tutaj, w duchowej stolicy Polonii, u stóp Matki Bożej Częstochowskiej, wspólnie prosimy:

Święta Maryjo, Matko Boża, Pani Jasnogórska, Ty, która na wezwanie Boga oddałaś się cała i tak stałaś się źródłem dobroci, które z Niego wytryska. Pokaż nam Jezusa. Prowadź nas ku Niemu. Naucz nas, jak Go poznawać i kochać, abyśmy my również mogli stać się zdolni do prawdziwej miłości i być źródłami wody żywej w spragnionym świecie. Naucz nas być świadkami miłości i naucz jak zło dobrem zwyciężać. Amen.  

 


 

 
< Prev   Next >