|
Życie chrześcijanina jest oczekiwaniem na spotkanie z Chrystusem.
W domu opieki babcia narzeka na wszystko. Nikt bowiem nie robi tak, jak ona sobie życzy. Nic jej nie smakuje, nic jej nie odpowiada. Kapelan, przed którym wylała swe żale, powiedział: Nie ma innego rozwiązania. Zaczynamy nowennę modlitw o dobrą śmierć. Babcia zaniemówiła. Po chwili z mocą powiedziała: Co ksiądz wygaduje, ja wcale nie chcę umierać. Niech ksiądz się modli, bym żyła jak najdłużej. Ksiądz zapytał: Nawet jak pani tak niedobrze na tym łóżku? Odpowiedziała: Ja już nie będę narzekać. Niech się ksiądz nie modli o moją śmierć. Po tygodniu pielęgniarki pytały księdza, co się stało, bo babcia zmieniła się nie do poznania. Zamiast pretensji i narzekania jest miła i za wszystko dziękuje.
Prosiła tylko, by ksiądz kapelan do niej nie przychodził. Oto reakcja
kobiety, która przeżyła już blisko dziewięćdziesiąt lat, często
odmawiała różaniec, ale na serio o swoim odejściu nie pomyślała.
Św. Teresa z Avila przypomina nam: Niech nic cię nie niepokoi, niech nic nie napawa cię lękiem. Wszystko bowiem przemija, jedynie Bóg trwa. Dzisiejsze troski o sprawy doczesne wypełniają za dużą przestrzeń naszego ziemskiego życia. Dlatego, szczególnie w okresie adwentu, kochający Boga człowiek, musi nauczyć się wyważać proporcje, między tym, co przemijające i nieprzemijające. Jan Paweł II w książce zatytułowanej "Wstańcie chodźmy" tak pisał: Gdy spotykam człowieka, to już za niego się modlę i to zawsze pomaga w kontakcie z nim… Mam jednak taką zasadę, ze każdego przyjmuję jako osobę, którą przysyła Chrystus – jako tego, którego mi dał i zarazem zadał. Na tym właśnie polega budowanie cywilizacji miłości.
Najistotniejszym źródłem adwentowej radości jest osobiste nawrócenie.
Radości wewnętrznego nawrócenia nie są w stanie zastąpić pomysłowe sztuczki, iskrzące się świecidełka. Od stołu Słowa Bożego padają dzisiaj wezwania: Oblecz się płaszczem sprawiedliwości oraz… abyście byli czyści i bez zarzutu na dzień Chrystusa, napełnieni plonem sprawiedliwości. Ewangelia ukazuje Jana Chrzciciela, który głosi chrzest nawrócenia na odpuszczenie grzechów. Poszukiwanie sprawiedliwości utożsamia się tutaj z nawróceniem. Proces nawracania się człowieka jest związany z dobrym przygotowaniem do sakramentu pokuty i pojednania. Jesteśmy wezwani przez Chrystusa, abyśmy nie przespali momentu Jego przyjścia. Dlatego ważne jest, abyśmy słuchali Pana a nie zagłuszali Jego głosu zabawą, bezrefleksyjnym życiem czy brakiem nawrócenia. Od tego, jaki będzie mój adwent zależy, czy moje dłonie będą pełne dobrych uczynków czy puste. Amen.
|