Subscribe our Newsletters

Everyday Faith
Wyższe Seminarium Duchowne

Shrine Address

654 Ferry Road
PO Box 2049
Doylestown, PA 18901, USA

Tel. (215) 345-0600
      (215) 345-0601
      (215) 345-0607

Fax (215) 348-2148
info@czestochowa.us

Please make any donation to support The Shrine of Our Lady of Czestochowa.

Enter Amount:

Facebook
Do zobaczenia w niebie... Print E-mail

Wniebowzięcie Najświętszej Maryi PannyCzłowiek jest o tyle szczęśliwy, o ile jest potrzebny. Mówi się, że do szczęścia są potrzebne pieniądze i zdrowie, ale tak naprawdę to do szczęścia jest potrzebne tylko to, aby człowiek autentycznie był komuś potrzebny. Pieniądze odda do ostatniego grosza, jeśli tylko są komuś potrzebne, odda siły i zdrowie, jeśli tylko jest to komuś potrzebne, nawet życie odda, jeśli tylko jest to komuś potrzebne. Mówi o tym wczorajsza rocznica męczeńskiej śmierci św. Maksymiliana Kolbego, który wybrał śmierć dobrowolnie, ponieważ była potrzebna dla jednego współwięźnia. Źródłem największego nieszczęścia człowieka tu, na ziemi jest samotność. Ona bowiem polega na tym, że nikt mnie nie potrzebuje.

Człowiek chce być potrzebnym, ale niestety na ziemi nie zawsze ludzie go potrzebują. Czasami on im zawadza, jest dla nich niewygodny. Bywa, że chcą się go nawet pozbyć. Właśnie dlatego, że jedni nie potrzebują drugich, w naszej cywilizacji pojawiają się różne bolesne rany. Matka nie potrzebuje dziecka, więc myśli o aborcji. Rodzina nie potrzebuje starych, wiec myśli o eutanazji.  Społeczeństwo nie potrzebuje ludzi kalekich, obłożnie chorych i traktuje ich jako zbędny bagaż. Kiedy uważnie obserwujemy moc różnych doświadczeń i cierpień na naszej ziemi, to odkrywamy, że one płyną stąd, iż pewni ludzie są innym niepotrzebni, a nawet im przeszkadzają. A jeśli dochodzi do zniszczenia drugiego człowieka, to pojawia się cierpienie, niszczonego i niszczącego. Jeśli bowiem ktoś niszczy drugiego, tym samym niezwykle głęboko rani sam siebie. 

Read more...
 
Eucharystia - drogowskaz życia... Print E-mail

EucharystiaKiedy myślę o Eucharystii w mojej głowie często pojawia się pytanie: dlaczego Pan akurat tuż przed swoją Męką na Krzyżu zaplanował Paschę? Dlaczego akurat wtedy? Przecież mógł zrobić to dużo wcześniej lub w dowolnie innym czasie. Kiedy powstało we mnie to pytanie od razu przyszła odpowiedź: umocnił ich, nakarmił Swoim Ciałem i napoił Najświętszą Krwią. W innym wypadku ich wiara mogłaby rozsypać  się w proch. I tak zwątpili... ale pozbierali się. Czy mogliby - nie posileni Ciałem i Krwią Jezusa - przeżyć Jego Mękę i Śmierć? I tu od razu zaczynam myśleć nad własnym życiem... Czy mógłbym istnieć bez Eucharystii? Czy mogłbym żyć? Podejmować jakiekolwiek decyzje? Pewnie tak, tylko wątpliwa byłaby ich jakość! Czy bez Eucharystii potrafię wypełnić moje powołanie... najpierw do świętości, do bycia człowiekiem, do budowania prawidłowych relacji z innymi - z wszystkimi, których Pan stawia na mojej drodze, również i tymi „trudnymi", którzy mnie w jakiś sposób ranią, których ja ranię? Czy bez Eucharystii mógłbym wykonywać swoją pracę... odpoczywać... planować dzień, przeżyć kolejny? Czy bez Najświętszego Ciała Chrystusa mógłbym cokolwiek dobrego zrobić? Czy bez Eucharystii w ogóle  jest możliwe cokolwiek? Z całą stanowczością odpowiem: NIE!, nie jest możliwe!  Bo w Eucharystii wszystko ma swoje źródło i swój szczyt! Bez Eucharystii nie byłoby Kościoła... bez Eucharystii nie byłoby mnie.

Read more...
 
Czy jestem hipokrytą Jezu? Print E-mail

Zebrali się u Niego faryzeusze i kilku uczonych w Piśmie, którzy przybyli z Jerozolimy. I zauważyli, że niektórzy z Jego uczniów brali posiłek [dosł.: że jedzą chleby] nieczystymi, to znaczy nie obmytymi rękami.

W trakcie tej konfrontacji okazało się, że faryzeusze nie są w stanie otworzyć się na objawienie, które przyniósł Jezus. Jego nauczanie i dzieła ukazywały Boga miłosiernego, który uwalnia z paraliżu grzechów i zaspokaja najgłębszy ludzki głód oraz zaprasza grzeszników do stołu weselnego, do komunii miłości. Oni z objawienia otrzymanego od Boga zrobili religię zakazów, nakazów i rytuałów, osaczających zewsząd człowieka i w rezultacie sprowadzających na niego śmierć...

 

Read more...
 
Kim jesteś dla mnie Maryjo? Print E-mail

Narodziny Najświętszej Maryi PannyNarodzenie Najświętszej Maryi Panny jest jednym z najstarszych świąt maryjnych w Kościele Chrystusowym. Już w V wieku - kiedy Sobór w Efezie w roku 431 ogłosił dogmat o Macierzyństwie Bożym NMP - obchodzono w Jerozolimie uroczystość poświęcenia bazyliki w miejscu narodzenia Matki Bożej. Zaś w wieku VII święto to było już znane zarówno w Bizanjcum, jak i w Rzymie. Tajemnica narodzin Maryi tchnie radosnym przesłaniem, że z Niej, która „znalazła łaskę u Boga", narodzi się oczekwiany Emmanuel - Zbawiciel świata (por. Mt 1, 20-23).

Zgodnie z duchem listu apostolskiego Błogosławionego już dziś Jana Pawła II Rosarium Virginis Mariae - każde święto maryjne chcemy przyjąć i przeżywać jako szczególną okazję do „kontemplacji Oblicza Chrystusa w szkole Maryi"...

Read more...
 
Gdy głusi słyszą... Print E-mail

_Przebywając w Galilei Jezus dokonuje licznych znaków i uzdrowień. Wieść o Nim rozchodzi się wszędzie, Jego popularność jest tak wielka, że z Jerozolimy przybywają do Niego faryzeusze, ale cel ich spotkania z Jezusem jest jasny: chcą się naocznie przekonać, kim jest ten, o którym tak dużo się mówi...

Znowu opuścił okolice Tyru i przez Sydon przyszedł nad Jezioro Galilejskie, przemierzając posiadłości Dekapolu.  Jezus odchodzi z Galilei i idzie na tereny zamieszkałe głównie przez pogan, a następnie przez Dekapol powraca do Galilei. Z tego opisu wynika, że Jezus spędził dłuższy okres czasu wśród pogan. Dekapol to federacja 10 miast mająca swe początki za panowania Aleksandra Wielkiego. W czasach Jezusa określano tym mianem nie tylko miasta, ale i cały obszar, na którym się one znajdowały.. Nazwy miast, Tyr i Sydon, występują zawsze łącznie i jako zamieszkałe przez pogan są dla Jezusa punktem odniesienia dla pokazania zatwardziałości serc mieszkańców Galilei. Miasta te są wskazane także, jako miejsce zamieszkania wielu, którzy przychodzili do Jezusa, chociaż jako miasta portowe nie mogły cieszyć się dobrą reputacją mieszkańców. Mimo, to Jezus wchodził do tych miast...

Read more...
 
<< Start < Prev 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 Next > End >>

Results 703 - 711 of 1933